Zaloguj się
Chciałbym wyjść z długów, zrobiłam wszystko co mogłam, ale jestem przyparta do muru.

Jestem mamą dwóch dziewczynek, przebywam na urlopie macierzyńskim już od 2 lat. Otrzymuję zasiłki, nie zaprzeczam, ale te pieniądze idą na spłatę kredytu hipotecznego. Odkąd nie mogłam pracować, bo nie było z kim zostawić dzieci, wzięłam pożyczkę, potem kolejną, żeby spłacić poprzednią i wpadłam w spiralę długów. Moi rodzice mieszkają bardzo daleko i są już na emeryturze, sami potrzebują pomocy. Żałuję, że jestem taką bezradną córką. Ojciec mojej starszej córki zmarł, a w przypadku drugiej zaszłam w ciążę i nie powiedziałam jej ojcu, a potem zniknął, może wyjechał z miasta. Wychowuję więc dziewczynki sama, spłacam kredyt hipoteczny i jeszcze narobiłam długów. I karta kredytowa, która wymaga spłaty. Będę wdzięczna za każdą pomoc, bo moje długi osiągnęły 120 tysięcy złotych, nie mogę prosić nikogo, żeby mi to dał. Będę wdzięczna za każdą możliwą kwotę: 2200 2404 2049 7287.

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła?