Wsparcie na edukację
Jesteśmy rodziną! Nasza rodzina składa się z czterech osób: ja, mój mąż, nasz adoptowany syn i moja mama, która choruje na cukrzycę i jest emerytką. Obecnie mieszkamy w wynajętym mieszkaniu i mamy kredyt hipoteczny. Kupiliśmy dom na wsi pod Łodzią na kredyt, ale na razie nie nadaje się on do zamieszkania, ponieważ wymaga wielu prac. Pracujemy z mężem w fabryce, nasz syn ma 6 lat, chodzi do przedszkola i babcia zajmuje się nim, kiedy może. Nasze wspólne dochody są niewielkie, razem z mężem zarabiamy 10 000 zł, z czego połowa idzie na spłatę kredytu hipotecznego, innych pożyczek, wynajem mieszkania i wiele drobnych opłat. Dom budujemy sami, oszczędzamy na zakup materiałów budowlanych, ale wszystko jest bardzo drogie i nie jesteśmy w stanie kupić wszystkiego, co jest potrzebne. Budujemy również własnymi siłami, ale z powodu pracy brakuje nam czasu. W domu nie ma jeszcze ogrzewania, więc zimą trudno tam pracować, ale mimo wszystko się staramy! Chcemy zaadoptować kolejne dzieci, ale musimy dokończyć budowę domu. Mamy gaz, wodę i szambo. Potrzebujemy pomocy! Jeśli jest możliwość wsparcia nas w dokończeniu budowy domu, ogrzewania, podłogi z ogrzewaniem, wykończenia wnętrz i dobudowania małego tarasu, nie prosimy o wiele, nie prosimy o miliony, pomóżcie nam dokończyć to, co już zaczęliśmy, sami sobie nie poradzimy, bardzo liczymy na Waszą pomoc i życzliwość.
Dobry wieczór, po raz pierwszy zwracam się do kogoś o pomoc finansową. Widzę, z jakimi problemami zmagają się tutaj ludzie, a moja sytuacja jest dość banalna i nie wiąże się z długami czy zdrowiem. Nie chcę rozpisywać się o szczegółach, bo nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Spotkałem dziewczynę, której zawdzięczam bardzo wiele. Pomagała mi przez cały rok, wspierała mnie, zarówno emocjonalnie, jak i finansowo. Jestem w niej szalenie zakochany, a ona odwzajemnia moje uczucia. Codziennie staram się znaleźć sposób na zarobek, ale jak dotąd nic z tego nie wyszło. Niestety, ona mieszka w innym mieście, a ja bardzo chciałbym ją zobaczyć. Potrzebuję 2500 złotych, by spędzić z nią tydzień. Tylko tyle, ale dla mnie to bardzo dużo. Naprawdę chciałbym się z nią spotkać. Nie liczę na to, że ktoś zdecyduje się mi coś przesłać, ale jeśli ktoś by to zrobił, byłbym niezmiernie wdzięczny za każdą, nawet najmniejszą kwotę.
Nazywam się Irena, mieszkam z babcią. Studiuję na drugim roku w technikum, na kierunku spawalnictwa. Finanse babci nie pozwalają mi na taki drogi prezent. Chciałabym prosić o pomoc od Was. 🙏
W zeszłym roku zmarli rodzice. Została młodsza siostra. Mieszkanie jest w kredycie hipotecznym. Pilnie potrzebuję 4000 złotych na zamknięcie dokumentów, prawnikowi, na uzyskanie opieki prawnej.
Dzień dobry. Pracuję w kopalni. Staram się utrzymać rodzinę jak tylko mogę. Nie mogę sobie pozwolić na kredyt. Całe wynagrodzenie przeznaczam na codzienne życie. Będę wdzięczny za pomoc w znalezieniu dodatkowego zarobku lub za wsparcie finansowe.
Chcę spłacić dług osobie, która pomogła mi w trudnym czasie (w ten sposób wyrażając wdzięczność za pomoc), ale nie mam możliwości oddać pełnej kwoty od razu. Powodem, dla którego chcę zwrócić całą sumę, jest pragnienie życia bez długów i poczucia zobowiązania, które już mi doskwiera. Oczywiście, staram się pracować i oszczędzać pieniądze, ale z tego powodu prawie nie mam środków do życia, głoduję i odmawiam sobie wielu rzeczy.
Jestem studentką, uczę się w małej miejscowości w Polsce, gdzie nie mam możliwości podjęcia pracy dorywczej, a i czasowo jest to trudne, bo zajęcia kończą się bardzo późno. Otrzymuję stypendium, ale jest ono bardzo niskie i głównie przeznaczam je na opłaty za akademik. Moi rodzice nie mogą mi pomóc finansowo. Jestem zmęczona ciągłym pożyczaniem pieniędzy od znajomych, a długi narastają. Ze względu na niskie koszty żywności, mój żołądek odczuwa skutki. Nie wiem już, co robić. Bardzo bym chciała uzyskać wsparcie, przynajmniej do momentu, kiedy wyjadę na praktyki do większego miasta i będę mogła podjąć pracę.
Cześć, mam na imię Sergiusz. Obecnie mieszkam w Polsce. Mój brat wraz z rodziną mieszka w innym mieście. Od sześciu lat jesteśmy w sporze sądowym z kobietą, która zyskała zaufanie mojego brata (po tym, jak nasi bliscy odeszli z tego świata) i bezczelnie próbuje przez sąd przejąć nasz dom. Wszystkie koszty związane z procesami i prawnikiem pokrywam ja. Ostatni proces wygraliśmy, ale sąd nakazał nam zapłatę odszkodowania powódce, a ona znowu złożyła pozew. Adwokat zapewnia, że wygramy tę sprawę. Na pierwszy proces znajdę pieniądze, ale na kolejne dwa już nie dam rady. Potrzebuję 30 000 zł. Jeśli nawet możecie przesłać po 1 złotówce, to myślę, że dzięki Waszej pomocy uda się zebrać potrzebną kwotę. Ewentualnie, jeśli jedna osoba mogłaby pomóc, będę w stanie stopniowo jej to zwrócić. Z góry dziękuję wszystkim!
Cześć. Proszę o pomoc w zebraniu środków na remont łazienki i podniesienie fundamentu domu. Mieszka tam moja mama. Przeszła udar. Bardzo ją kocham i chciałbym jakoś ułatwić jej życie. Zimą jest bardzo zimno. Łazienka jest w opłakanym stanie.
Cześć. Nazywam się Umid Mamad Ugli Razykov. Jestem z miasta Taszkent, Republika Uzbekistanu. Proszę, pomóżcie mi w tym trudnym okresie. Mam długi, których nie mogę spłacić. Nie mam już siły żyć, proszę, pomóżcie mi.
Proszę o pomoc, znalazłem się w trudnej sytuacji. Nie mam bliskich ani przyjaciół, jak się okazało. Straciłem pracę i zostałem bez środków do życia, oszukany przez pracodawcę. Proszę o pomoc na jedzenie i dach nad głową. Dziękuję wszystkim życzliwym osobom. 49 1240 2367 1111 0010 3701 1234 PKO Bank Polski
Cześć, naprawdę trudno mi o tym pisać, ale sytuacja jest taka, że nie wiem już, jak sobie z tym poradzić. Rok temu przeprowadziłem się z ojczystego kraju do Polski na prośbę mamy, która mieszka tu od ponad dziesięciu lat. Dawniej marzyła o powrocie po zarobieniu pieniędzy, ale znalazła tu miłość, wyszła za mąż i postanowiła zostać. Nie miałem nic przeciwko jej nowemu życiu i byłem z niej dumny. W zeszłym roku poprosiła mnie jednak, żebym przyjechał do niej i pomógł jej wyjść z długów, w które wpadła, kiedy leczyła się na raka. Na początku chciała to wszystko ukryć, ale w ostatnich stadiach choroby, kiedy uznała, że już nie wyzdrowieje, przyznała się do tego. Wtedy przeprowadziłem się tutaj i przez cały rok dawałem z siebie wszystko w pracy. Nie uważam mamy za złą osobę i nie winię jej za nic, jestem pewien, że poradzimy sobie ze spłatą długów sami. Problem jest inny – niedawno straciłem pracę, zmienił się administrator i większość starych pracowników została zwolniona. Bez pracy nie jestem w stanie zapłacić za wynajem mieszkania w tym miesiącu, dlatego proszę Was o pomoc. Potrzebuję 5 tysięcy złotych. Jeśli ktoś może pożyczyć tę sumę, nawet z wysokim oprocentowaniem, będę bardzo wdzięczny i zwrócę ją w ciągu kilku miesięcy. Jeśli nie znajdzie się taka osoba, proszę wszystkich, którzy mogą, o drobną darowiznę na tę kartę. Z czasem na pewno zwrócę darczyńcom ich kwoty. Z góry dziękuję. 2200 2414 2605 2217
Mój brat miał rodzinę (on, ciężarna żona i roczna córka) oraz oczywiście kredyt hipoteczny. Moja bratowa poszła na planowe cesarskie cięcie i z nieznanych przyczyn zmarła podczas operacji. Maluszek jest zdrowy i żywy. Znaleźliśmy się w trudnej sytuacji. Proszę o pomoc, kto ile może. Każdy grosz się liczy 🙏
Witam. Tak się złożyło, że po śmierci mojej żony zostałem bez dachu nad głową i obecnie mieszkam, gdzie się da. Mam również problemy ze znalezieniem pracy z powodu mojego wieku. Staram się trzymać, ale zdrowie mnie zawodzi. Proszę Was o pomoc. Jeśli macie możliwość, pomóżcie mi w zakupie małego domu.
Moja babcia zaciągnęła kredyt i padła ofiarą oszustów, kwota jest dla nas bardzo duża, brakuje nam pieniędzy na życie, mam małą córeczkę i pieniądze idą na jej potrzeby, bardzo chciałabym pomóc babci, bardzo liczę, że znajdzie się dobry człowiek, który nam pomoże. Rozumiem, że te pieniądze ktoś musiał zarobić ciężką pracą, bardzo liczę, że później będę mogła pomagać innym, jeśli uda mi się osiągnąć to, będę się starać zrobić wszystko, żeby nikt nigdy nie musiał się niczym martwić. Znajdzie się dla ciebie miejsce w raju, dobry człowieku, jeśli się znajdziesz i nam pomożesz. Bardzo wstydzę się prosić kogoś o pieniądze, ale chciałabym bardzo ucieszyć babcię i powiedzieć, że pomógł nam odzyskać pieniądze bardzo dobry człowiek.
Mam cztery kredyty na łączną kwotę 1 100 000 złotych jako żołnierz. W skład tej sumy wchodzi również mój samochód, który ma wady karoserii i wnętrza, ale przy mojej pensji nie stać mnie już na inwestowanie w auto. Sprzedać szkoda, bo włożyłem w niego dużo wysiłku i środków, aby być w stanie jeździć. Lakierowanie w obecnych realiach jest bardzo drogie, dlatego postanowiłem poprosić o pomoc. Jeśli ktoś chciałby pomóc w realizacji mojego małego marzenia, będę wdzięczny.
Witam serdecznie! Bardzo proszę o pomoc 🙏 Komornicy zaczęli zabierać połowę mojej renty inwalidzkiej (wzięłam kredyt na doprowadzenie wody do domu, wizyty u lekarzy, leczenie, uzyskanie orzeczenia o niepełnosprawności. W czasie tego wszystkiego nie mogłam spłacać rat). Teraz nie mam już sił ani łez, jestem wykończona myślami, jak przeżyję każdy następny dzień i co zjemy jutro. Budzę się z myślą – Boże, proszę, pomóż 🙏😭. Poślij nam dobrego człowieka, który nam pomoże! A jeśli nam pomoże, niech mu to wynagrodzi się stokrotnie, bo nie przeszedł obojętnie i wyciągnął rękę. Proszę, błagam 🙏, pomóżcie chociaż na chleb za 2 złote. Ja i moja córka będziemy za to bardzo wdzięczne. Na wiele rzeczy brakuje (leki🚑, jedzenie🍽️). Okażcie zrozumienie, miłosierdzie i współczucie! Przeznaczcie hojnie na ten szlachetny cel! Z pewnością za pomoc spotka Was stokrotne wynagrodzenie! Numer konta: 21 1020 4900 0000 7402 0272 5819 PKO BP. Odpowiedzcie, DOBRZY LUDZIE, błagam was😭🙏 o pomoc! Nie wiem, co mogę zrobić czy napisać, by mi uwierzono i pomogli! Nie mamy nikogo, kto by nam pomógł, jesteśmy sami. Dziękuję, że nie przeszliście obojętnie, zauważyliście i przeczytaliście do końca🥺🙏!
Cześć, wierzę, że na świecie są ludzie, którym nie jest wszystko jedno! Proszę, kto może, pomóżcie mi wydostać się z długów, w które wpadłam przez byłego chłopaka, który mnie teraz zostawił. Rodzice nie mogą pomóc… Sama dopiero co skończyłam studia.
Kilka lat temu znalazłem się w trudnej sytuacji. Zaciągnąłem kredyty, mikropożyczki, wpadłem w długi. Sytuacja się rozwiązała, ale komornicy nie dają spokoju. Mam żonę i dziecko. Bardzo się o nich martwię. 2200 7008 6795 2201 PKO Bank Polski
Cześć! Mam na imię Anna. Niedawno przeszłam przez rozwód, mamy trójkę dzieci – dwie dziewczynki w wieku 16 lat i chłopca w wieku 10 lat. Udało mi się znaleźć małe mieszkanie w pięciopiętrowym bloku. Dzieci nie chcą mieszkać z ojcem, ponieważ się boją. Jedna z córek zaczęła pracować, żeby jakoś pomóc, mimo że ma tylko 16 lat. Łączy naukę z pracą, bo chce odłożyć na edukację i planuje w tym roku dostać się do kolegium geodezyjnego, którego roczny koszt to złotych. Sama pracuję na dwóch etatach. Ojciec dzieci nie chce pomóc nawet im, ponieważ nie chcą z nim mieszkać. Dorywczo pracuję jako sprzątaczka w barze i w punkcie odbioru paczek. Nigdy nie myślałam, że będzie tak ciężko. Wierzę, że Bóg mnie za coś ukarał, ale proszę tylko o jedno: żeby moje dzieci miały dzieciństwo i były szczęśliwe. Proszę, pomóżcie jakąkolwiek kwotą. Najbardziej pragnę, żeby moje dzieci nie żyły tak jak ja. Numer karty: 2200701026958816. Dziękuję wszystkim, którzy nie są obojętni. Niech Bóg da Wam zdrowie i Waszym dzieciom.