Pomoc poszkodowanym w pożarach i klęskach żywiołowych
Jestem osobą, która niestety zaufała niewłaściwym ludziom i podała im swoje dane osobowe. W rezultacie wzięto na mnie 16 mikropożyczek na łączną kwotę 850 tys. złotych. Mam dwoje dzieci, jestem na urlopie macierzyńskim, nie pracuję, a zasiłek jest niewielki. Fizycznie nie jestem w stanie spłacić tych długów. Moje konta są zablokowane. Ta sytuacja trwa już dwa lata. Bardzo proszę ludzi o dobrym sercu o pomoc! Numer konta: 52 1050 1025 1000 0090 3074 8123
Niedawno przeglądając internet, natknęłam się na niezwykle piękne okulary, które od razu skradły moje serce. Niestety, ich cena jest dość wysoka, więc obecnie nie stać mnie na ich zakup. Jestem jednak przekonana, że wyglądałabym w nich naprawdę świetnie.
Samotnie wychowuję 14-letniego syna. Moja pensja jest niewielka i większość z niej przeznaczam na wynajem mieszkania oraz jedzenie. Rzadko kupujemy nowe ubrania, zazwyczaj nosimy te, które już mamy. Chciałabym, żeby mój syn był dobrze ubrany, ponieważ jest nastolatkiem i nie chcę, żeby z niego kpiono.
Jestem samotną matką z wieloma dziećmi, ojciec trafił do więzienia. Mam trójkę dzieci i jestem w ciąży. Mieszkam w wynajętym mieszkaniu i brakuje mi pieniędzy na jedzenie. Opłaty za przedszkole również są wysokie. Bardzo proszę o pomoc.
Dorastałam na opowieściach Kiplinga, dla mnie Indie są jak baśń. Obecnie, aby wyjechać w podróż, potrzebuję 20000 złotych na wszystkie wydatki. Jeśli moja marzenie do Ciebie przemawia, możesz mi pomóc je zrealizować.
Dwa lata temu znalazłam się w bardzo trudnej sytuacji. Straciłam ojca, pogrzeb. Udar matki, potem operacje, nie pracowała, mieszkała z nami, młoda jeszcze, 53 lata, nie otrzymuje emerytury. Sama z dwójką dzieci, które mają teraz 15 i 9 lat. Musiałam zaciągnąć kredyty. Przez dwa lata regularnie spłacałam, ale teraz już nie starcza na życie. Pracuję jako pomoc wychowawcza, zarabiam 5500 złotych, a na kredyty wydaję 9000 złotych miesięcznie. Każdego dnia budzę się z tym bólem, myśląc „Boże, pomóż wydostać się z tej dziury”. Już brałam pożyczki, a kwota tylko rośnie i nie chce się już żyć. Ale boję się o dzieci, o chorą matkę, z kim ich zostawić. Proszę, błagam, pomóżcie. To już krzyk rozpaczy.
Witam serdecznie, jestem osobą niepełnosprawną z pierwszą grupą inwalidzką, cierpiącą na ciężką postać padaczki z częstymi napadami drgawkowymi. Choruję na to już od 20 lat, a moje ataki z biegiem czasu stają się coraz częstsze i trudniejsze. W instytucie neurologicznym po dokładnych badaniach stwierdzono, że istnieje szansa na pozbycie się mojej choroby poprzez operację usunięcia ogniska padaczkowego w mózgu. Koszt takiej operacji to 60 tys. złotych, a nie wiem, skąd wziąć takie pieniądze. Ledwo wystarcza na życie, a mam jeszcze trójkę niepełnoletnich dzieci, które widzą moje ataki i za każdym razem płaczą. Jeśli ktoś ma możliwość pomóc, to bardzo proszę o wsparcie.
Cześć, jestem Irena i mam zaledwie 23 lata, ale życie potoczyło się tak, że w mojej młodości wpadłam w długi z powodu osoby, którą kochałam i której ufałam! Wzięła na mnie kredyty i pożyczki, a potem zniknęła z mojego życia. Dlatego zmuszona jestem prosić o pomoc ludzi o dobrym sercu🥹🙏 Proszę, jeśli macie możliwość udzielenia jakiejkolwiek pomocy finansowej, będę bardzo wdzięczna! Sama już nie potrafię sobie z tym poradzić(((
Witam serdecznie, drodzy darczyńcy! Nazywam się Kasia, mam 19 lat i zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Mój tata zostawił mi duży dług, z którym nie mogę sobie poradzić sama. Bardzo liczę na Wasze wsparcie i zrozumienie. Od roku staram się łączyć pracę z nauką, ale coraz trudniej mi to idzie, każda niewielka kwota, którą możecie przekazać, będzie dla mnie prawdziwym wybawieniem. Dziękuję za Waszą dobroć i zaangażowanie!
Cześć, proszę Was o pomoc, jestem samotną matką trójki dzieci. Tak się złożyło, że rozstałam się z ich ojcem i musieliśmy się przeprowadzić do wynajmowanego mieszkania. Proszę o wsparcie, mogę dostarczyć wszystkie potrzebne potwierdzenia.
Witam, proszę o pomoc na zakupy spożywcze. Pracuję, mam dwoje dzieci. To bardzo trudny miesiąc pod względem finansowym. Proszę o pomoc, choćby w wysokości pięciu tysięcy złotych. Z góry dziękuję. 86 1020 5558 1111 2222 3333 4444 PKO Bank Polski Irena.
Cześć, mieszkam z mamą i młodszą siostrą w wynajętym mieszkaniu, w złych warunkach. Mama bardzo się tym martwi, pracuje prawie codziennie, ale nie udaje się odkładać. Wszystkie pieniądze idą na jedzenie i opłaty komunalne. Przeszłam na naukę zaoczną w college’u, żeby móc pracować, staram się odkładać na remont i pomagać mamie jak mogę. Bardzo mi jej żal oraz siostry. Będę wdzięczna za każdą pomoc, dziękuję. Numer konta: 87 1050 1025 1000 0090 3080 4999.
Dobry wieczór! Drodzy ludzie, pomóżcie mi wyjść z długów. Nie mogę patrzeć ludziom w oczy. Otworzyłam biznes, ale nie udało mi się spłacić zobowiązań wobec osób, które mi pomogły. Zaciągnęłam mnóstwo kredytów. Biznes jest na skraju zamknięcia. Nie żyję, tylko codziennie staram się przetrwać. Wierzę, że cuda się zdarzają. Każdy grosz może mi pomóc. Numer mojego konta bankowego: 861101068930692.
Piszę recenzję o Władysławie. Człowiek mi pomógł. Spłacić długi w ciągu miesiąca! Teraz żyję normalnie, wcześniej z powodu długów miałem depresję i nie wiedziałem, co robić. Na szczęście są tacy ludzie! Piszcie, być może wam też pomogą @SPKT2000224
Bardzo potrzebuję pomocy finansowej, aby spłacić swoje długi i zobowiązania kredytowe. Mam wiele opóźnień, a moja żona jest w ciąży. Aktualnie moje długi wynoszą 900 000 złotych. Jeżeli ktoś ma możliwość wsparcia mnie kwotą miliona złotych, będę ogromnie wdzięczny. Jestem zmęczony tą sytuacją, codzienny stres jest nie do zniesienia. To jedyne pragnienie, które chciałbym, aby się spełniło dla spokojnego życia. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć, choć to nie obejmuje jeszcze dwóch kredytów i karty kredytowej. Kiedyś pomogłem przyjacielowi, który mnie oszukał, mówiąc, że bliska osoba jest chora. Wziąłem dla niego kredyty, a potem zniknął. Od tamtej pory nie mogę się uwolnić od tego finansowego jarzma.
Witam wszystkich, proszę o pomoc w spłacie kredytów! Chciałabym żyć finansowo niezależnie i nie ograniczać siebie oraz dzieci. Opowiem o sobie: Jestem z małego miasteczka Suwałki, zostałam sama, ponieważ mąż zmarł, mam troje dzieci, najmłodsze ma 4 miesiące, niestety nie mogę podjąć pracy… proszę o waszą pomoc, ponieważ nie ma mi kto pomóc… wierzę w cuda i dobre serca.
Dzień dobry. Zwracam się do ludzi dobrej woli z prośbą o pomoc. Nasza sytuacja jest trudna, niestety straciliśmy dziecko, a zdrowie bardzo ucierpiało. Nie mamy możliwości, aby udać się do lekarza, przeprowadzić leczenie, a badania są płatne i leki kosztują dużo. Mój mąż ma przepuklinę i nie może znaleźć pracy, wszędzie nas odrzucają. Zostaliśmy sami na łasce losu… Nie potrafimy wydostać się z tego błędnego koła. Bardzo marzymy o dziecku, póki jeszcze nie jest za późno, nasz wiek nie jest już najmłodszy, mam 41 lat, a mąż 44. Mocno wierzymy, że są jeszcze dobrzy ludzie. Docenimy każdą kwotę. Numer konta 2200701738824819.
Jestem mamą dziecka niepełnosprawnego. W tym roku poszliśmy do pierwszej klasy szkoły specjalnej w innym mieście, ponieważ w naszej wsi dziecko nie zostało przyjęte do szkoły. Znaleźliśmy mieszkanie w zasięgu spaceru dla dziecka i opłaciliśmy je z góry na 6 miesięcy. Teraz zbliża się termin kolejnej płatności i kosztów leczenia, a środków nam brakuje. Zimą mój mąż praktycznie nie ma pracy.
Dzień dobry! Bardzo proszę o pomoc. Komornik zaczął potrącać połowę mojej renty inwalidzkiej. Kredyt zaciągnęłam na podłączenie wody do domu, wizyty lekarskie, leczenie i ustalenie stopnia niepełnosprawności. Kiedy to wszystko się przeciągało, nie mogłam spłacać. Teraz nie mam już sił ani łez, zmęczona jestem myśleniem o tym, jak przeżyć kolejny dzień i co będziemy jeść. Budzę się z myślami: „Boże, proszę, pomóż”. Potrzebujemy dobrego człowieka, który nam pomoże! Jeśli ktoś wyciągnie do nas pomocną dłoń, niech zostanie nagrodzony stokrotnie, bo nie przeszedł obok obojętnie. Proszę, błagam o pomoc, choćby na chleb. Ja i córka będziemy bardzo wdzięczne. Brakuje nam na wiele rzeczy, takich jak leki czy jedzenie. Proszę o zrozumienie, miłosierdzie i współczucie! Wasza hojna pomoc na pewno zostanie wynagrodzona. Dziękujemy, że nie przeszliście obok obojętnie, że zauważyliście nas i przeczytaliście do końca!
Proszę o pomoc. Mieszkam w małej wsi i chcę pomagać ludziom, pracuję jako masażysta w sanatorium. Będę bardzo wdzięczna każdemu) mBank 28114020040000300201337910, PKO BP 58102010260000260207184874