Zaloguj się

Pomoc na odzież

Jarosław Sadowski
Jarosław Sadowski
Zaktualizowano 10.01.2026

Czytam wszystkie historie i tak mi wstyd, że proszę o sukienkę, ale ta sukienka bardzo mi się podoba, o mój Boże, jest idealna, nigdy nic mi się nie spełniło, po prostu chcę tę sukienkę 😭 przepraszam, sytuacje, które tutaj czytam „”mogą być wymyślone oczywiście”” ale mimo to to straszne, szczerze wam współczuję 💔 mam nadzieję, że wam pomogą, ale ja też chcę tę sukienkę.

Wychowuję córkę sama. Dwa wyższe wykształcenia to nie tylko moja duma, ale również stałe przypomnienie o tym, jak ważne jest dążenie do swoich celów, niezależnie od okoliczności. Obecnie moim największym marzeniem jest własny dom. Miejsce, gdzie razem z córką będziemy mogły stworzyć nasz przytulny świat, wypełniony ciepłem i śmiechem. To nie tylko ściany i dach, to symbol stabilności, bezpieczeństwa i przyszłości, którą staram się budować dla nas, cegiełka po cegiełce.

Dzień dobry, chcę pomóc rodzicom spłacić kredyt, który zaciągnęli na budowę domku letniskowego. Ponieważ nasza rodzina jest duża, trudno im spłacać te zobowiązania. Proszę o pomoc, w miarę możliwości.

Dzień dobry, proszę o pomoc, każdy kto może. Już od półtora roku choruję, jestem młodą dziewczyną i od miesiąca nie mogę nawet wstać z łóżka. Przechodzę procedurę bankructwa, a moja mama ma kredyt hipoteczny i pożyczki, które wzięła, aby jeździć ze mną do lekarzy. Nie ustalono dokładnej diagnozy, najpierw podejrzewano epilepsję, potem ataki paniki i wiele innych rzeczy. Bardzo schudłam, do 33 kilogramów, brakuje pieniędzy na podstawowe zakupy, proszę wszystkich życzliwych o pomoc.

W mojej młodości i naiwności zaufałam byłemu partnerowi, który zaciągnął kredyty na moje nazwisko. Na moje nieszczęście mam złamaną rękę. Rozumiem, że sama jestem winna swojej naiwności. Chciałabym poprosić o pomoc znajomych i rodzinę, ale oni mają podobne problemy. Z powodu windykatorów i ich gróźb nachodzą mnie myśli samobójcze. Chcę pracować i mam na to wielką ochotę, ale przez złamaną rękę nie mogę znaleźć pracy.

Mam nieprzyjemną sytuację i nie mogę opłacić nauki mojej siostry. Proszę o pomoc w opłaceniu jej edukacji! Kwota to tylko 35 000 złotych! Bardzo potrzebuję wsparcia.

W naszej rodzinie zawsze lekceważono zdrowie, zawsze pracowaliśmy, ale nigdy nie zarabialiśmy wystarczająco… Teraz mamy kredyt na leczenie zębów mojej siostry (około 50 000 zł), do tego kilka innych kredytów, które planuję spłacić do połowy 2027 roku. Chciałbym pomóc rodzicom zacząć żyć pełnią życia, aby wszystkie ich dochody należały już tylko do nich, uwolnić ich od wiecznej niewoli długów. Chciałbym, żeby mama mogła wstawić sobie zęby i zabrać rodziców na Mazury lub w góry Tatry – strasznie zazdroszczę dziewczynie, której pewien celebryta podarował pieniądze za zgolenie głowy na łyso))) Nie liczę na pomoc, ale kto wie, może się uda)))

Witam, w naszym mieście zdarzyła się tragedia. Kobiecie spłonął dom, a jej dziecko doznało poparzeń twarzy. Potrzebna jest realna pomoc finansowa. Każda kwota się liczy, prosimy o wsparcie. Ona sama nie miała odwagi napisać, powiedziała, że nikt nie pomoże, ale ja wierzę, że są jeszcze ludzie o dobrym sercu. Numer jej karty bankowej to 1234 5678 9012 3456. Z góry dziękujemy za wszelką pomoc.

Mam duże kredyty, łącznie na prawie , jestem na urlopie macierzyńskim, zasiłków nie starcza na spłatę miesięczną. Banki dzwonią z prośbą o uregulowanie zaległości, ale nie mam z czego spłacać… Dziękuję każdemu życzliwemu człowiekowi za pomoc. Niech Bóg was chroni i wspiera!

Jesteśmy pogorzelcami, trochę odbudowaliśmy dom dzięki sąsiadom i niewielkiej pomocy od państwa. Ale brakuje nam na leczenie dziecka, prosimy o pomoc, błagamy z całego serca. Dziecko ucierpiało, każdy grosz się liczy. Numer karty bankowej to 56 1020 5558 1111 0000 0987 6543. Z góry dziękujemy i niech Bóg Wam wynagrodzi.

Mam kilka pomysłów na rozwój biznesu. Poszukuję inwestora lub sponsora, który mógłby udzielić wsparcia finansowego, aby mój projekt mógł się rozwijać. W zamian za pomoc będę dzielił się zyskami!

Drodzy darczyńcy, znalazłam się w bardzo poważnej, trudnej sytuacji. Jeszcze w 2019 roku szukałam pracy w gazecie i trafiłam na oszustów. Pracy mi nie zaoferowali, a oszukali na mieszkanie. Pod ich wpływem i presją zastawiłam mieszkanie na 100 000 zł. Wszystko było załatwione u notariusza. Ale z tych pieniędzy nie skorzystałam, zabrali mi je wszystkie i rozdzielili między sobą. Nie mogłam spłacać pożyczki, ponieważ później moja pensja była niska. Inwestor wytoczył mi proces i sprawy sądowe trwają do dziś. Przegrałam wszystkie rozprawy. Obecnie trwa decyzja o eksmisji mnie i mojego syna z mieszkania. Jestem na emeryturze, ale pracuję, moja pensja wynosi 3200 zł, co oznacza, że nie mogę wynająć mieszkania, ponieważ czynsz wynosi 4200 zł. I w rezultacie nie mam dokąd się wyprowadzić. Drodzy darczyńcy, błagam was o pomoc dla mnie i mojego syna, może ktoś ma możliwość, by wykupić moje mieszkanie od właściciela, który zdążył już je na siebie przepisać. Jeśli nam pomożecie, będę modlić się za was przez resztę mojego życia, za wasze zdrowie i pomyślność.

Cześć! Bardzo chciałabym pomóc mojej przyjaciółce. Ma ona zadłużenie w wysokości 170 tysięcy złotych, a ja nawet nie mogę wziąć na siebie kredytu, aby jej pomóc. Kiedyś ta osoba wyciągnęła mnie z poważnych problemów. Czuję się zobowiązana, aby choć trochę się postarać, by jej pomóc. Mam nadzieję, że znajdą się dobrzy ludzie, którzy będą mogli pomóc.

Cześć. W moim życiu powstała bardzo trudna sytuacja. Obecnie przechodzę przez procedurę upadłościową. Niebawem powinien zostać wyznaczony termin rozprawy, prawdopodobnie w pierwszej połowie lutego, może później. Będzie potrzebne 50 tysięcy złotych. Nie mam takich pieniędzy i nie wiem skąd je wziąć. Pracuję jako freelancer, obecnie mam kilka projektów. Te pieniądze już wydane na inne potrzeby. Na kredyt, prawników, jedzenie. Nic więcej nie zostało. Nie mogę wziąć nowych projektów, bo nie mam czasu. Dużo pracy przy obecnych. Nie mogę zawieść moich klientów ani ich zostawić. Nie mogę też podjąć dodatkowej pracy, bo nie mam na to czasu. Wszystko idzie na obecne projekty. Niedawno musiałam dosłownie głodować, bo nie mogłam nawet rozdawać ulotek na dodatkową pracę. Jedynym sposobem na zdobycie 50 tysięcy jest sprzedaż mojego komputera, ale wtedy nie mogłabym pracować. A nawet jeśli udałoby się go sprzedać, to nie ma pewności, że za dobrą cenę. Mam też inne zobowiązania, na które idą pieniądze. Na prawników (7 tysięcy) i kredyt (15 tysięcy, ale z odsetkami więcej). Nie mogę podjąć oficjalnej pracy, bo przechodzę upadłość. Chcę odejść z obecnej pracy, dokończyć projekty i się uwolnić. Zmienić działalność i zająć się projektowaniem. Ponieważ obecna praca wpędza mnie w depresję. Mam już bardzo źle ze stanem psychicznym, ciągły niepokój, brak snu, depresję, apatię i tak dalej. A przez tę pracę wszystko się pogarsza. Marzę, by wydostać się z tego dołka i zacząć wszystko od nowa. Nauczyć się projektowania i zacząć na tym zarabiać. Popełniłam za dużo błędów, teraz nie widzę żadnego wyjścia. Nie radzę sobie z obciążeniem finansowym. Pracuję tylko na spłatę długów, na siebie nic nie zostaje. Ciągłe myśli, skąd wziąć pieniądze. Ale wierzę, że można to jeszcze naprawić. Jeśli ktoś chciałby pomóc, będę niezmiernie wdzięczna, a w przyszłości, gdy się wydostanę, chciałabym zwrócić pieniądze. Potrzebuję teraz pieniędzy na wiele rzeczy. Na przykład, około 3-4 tysięcy na książeczkę zdrowia, abym mogła znaleźć dodatkową pracę. 7 tysięcy na prawników (miesięczna rata), 15 tysięcy kredyt, 5 tysięcy czynsz (nie płacę od jesieni, wkrótce znów zaczną się problemy), na internet i po prostu na jedzenie. Na siebie już od dawna nie wydaję pieniędzy. Wszystko idzie na potrzeby. Uczucie, że pracujesz wyłącznie na długi, w pustkę – jest wyczerpujące. Obecnie priorytetem jest zebranie choćby na książeczkę zdrowia. Dziękuję za uwagę.

Cześć, mam 16 lat i uwielbiam robić piękne paznokcie. Chciałabym zajmować się tym nie tylko dla siebie, ale także na tym zarabiać. Problemem jest to, że wstydzę się zaprosić nawet koleżanki, a co dopiero nieznajomych. Udało mi się zaoszczędzić trochę pieniędzy i kupiłam tapetę, wystarczyło na trzy ściany. Już od miesiąca znów odkładam, ale udało mi się uzbierać tylko 1000 zł, ponieważ kieszonkowe idą na dojazdy do szkoły i jedzenie. Chciałabym prosić o pomoc w spełnieniu mojego marzenia, czyli zarabiania pieniędzy na mojej ulubionej pracy, ale najpierw muszę dokończyć remont.

W wyniku zmasowanego ataku wojska, wielu mieszkańców przygranicznych rejonów województwa podlaskiego zostało zmuszonych opuścić swoje domy. Moja rodzina również znalazła się w takiej sytuacji. W obcym mieście jest ciężko pod względem finansowym, dochodzą koszty wynajmu mieszkania, wyżywienia, codziennych wydatków, ponieważ wszyscy opuścili swoje domy bez niczego. Jeśli ktoś może pomóc, z góry dziękuję. 581020202020202020 Bank P.

Dzień dobry, proszę o pomoc w uzbieraniu choćby na wkład własny na mieszkanie. Już od 20 lat mieszkam z teściową, jej córką i dwójką dzieci w wieku 6 lat, oraz moją rodziną: ja, mąż i nasza dwójka dzieci, a także matka męża. Mieszkamy w trzech pokojach, ale miejsca jest zdecydowanie za mało dla 8 osób. Przez 4 lata próbowaliśmy sprzedać mieszkanie, ale nikt nie chce kupić. Teściowa ma trudny charakter, wtrąca się tam, gdzie nie powinna, już nie mam siły tego znosić. Nie mam dokąd pójść, nie mam oszczędności nawet na wynajem mieszkania, ponieważ jestem na urlopie macierzyńskim. Bardzo proszę 🙏 o jakiekolwiek wsparcie finansowe, może uda się przynajmniej wynająć mieszkanie do czasu mojego powrotu do pracy. Dziękuję bardzo.

Cześć! Na początku chciałbym wyrazić wdzięczność tym, którzy nie pozostają obojętni na cudze cierpienie🤗 Jesteście prawdziwymi ludźmi ze złotym i wielkim sercem. Nawet Wasze małe wsparcie przynosi ogromną pomoc i nadzieję, że nie wszystko jeszcze stracone! Proszę, błagam o pomoc🙏 Komornik zaczął potrącać połowę mojej renty inwalidzkiej (wzięłam kredyt na doprowadzenie wody do domu, wizyty u lekarzy, leczenie i ustalenie niepełnosprawności. Gdy to wszystko trwało, nie mogłam spłacać). Teraz nie mam już sił ani łez, jestem zmęczona tym, że każdego dnia zasypiam z myślą o tym, jak przeżyć jutro i co będziemy jeść. Budzę się z myślami: Boże, proszę, pomóż🙏😭. Wyślij nam dobrego człowieka, który nam pomoże! A jeśli on pomoże, niech zostanie wynagrodzony stukrotnie, bo nie przeszedł obojętnie i wyciągnął pomocną dłoń. Błagam, proszę🙏, pomóżcie chociaż na chleb za 3 złote. Ja i moja córka będziemy za to bardzo wdzięczni. Na wiele rzeczy brakuje (leki🚑, jedzenie🍽️). Okażcie zrozumienie, miłosierdzie i współczucie! Złóżcie hojne ofiary na szczytny cel! Na pewno za pomoc zostaniecie wynagrodzeni stukrotnie! 52 1234 5678 9012 3456 Bank PKO. Odpowiedzcie, DOBRZY LUDZIE, błagam Was😭🙏 o pomoc! Nie wiem, co muszę zrobić, napisać lub zamieścić, aby mi uwierzono i pomogli! Nie mamy nikogo, kogo moglibyśmy poprosić o pomoc. Dziękuję, że nie przeszliście obojętnie, zauważyliście i przeczytaliście do końca!

Cześć! Potrzebuję pomocy w spłacie kredytu. Natknęłam się na trudności w regulowaniu zadłużenia i szukam wsparcia w tym procesie. Jeśli ktoś ma możliwość pomocy, będę bardzo wdzięczna.

Witam serdecznie! Zwracamy się z prośbą o pomoc, ponieważ nie mamy już do kogo się zwrócić. Moja mama jest osobą niepełnosprawną. Jej emerytura ledwo starcza na opłacenie wody, prądu, śmieci i moją naukę, ponieważ muszę codziennie dojeżdżać do miasta, gdyż nie ma akademika. Nie mogę tam zostawać, bo muszę pomagać mamie się ubierać, myć i jeść ze względu na deformacje ciała. Na jedzenie i leki niestety już nie wystarcza. Proszę, pomóżcie, żebyśmy mieli co jeść i na choćby podstawowe leki dla mamy (ketoprofen, metypred, cierpi na reumatoidalne zapalenie stawów). Będziemy wdzięczni za każdą kwotę z całego serca 🙏. Bardzo prosimy o pomoc 🙏. Numer konta: 89 1140 2004 0000 3202 0135 5617. Wierzę, że dobro zawsze wraca podwójnie. Chodzę do kościoła, gdy jestem w mieście. Modlę się 🙏 za mamę i o to, żeby Bóg nam pomógł, i będę się modlić 🙏 za Was! Dziękuję, że poświęciliście czas, aby przeczytać tę wiadomość!

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła?