Pomoc na żywność
Cześć wszystkim, jeśli naprawdę potrzebujecie pomocy i jesteście zmęczeni długami. Mogę polecić wam pewną osobę, która naprawdę może pomóc. Sama byłam zadłużona, wszyscy się ode mnie odwrócili i miałam ogromne opóźnienia, a on mi pomógł. Jestem mu za to bardzo wdzięczna, że mnie nie zostawił w potrzebie i wyciągnął pomocną dłoń. Oto jego kontakt: +48 601 234 567. Skontaktujcie się z nim. Wojciech Kowalski.
Będę bardzo wdzięczny każdemu, kto pomoże mi finansowo w naprawie samochodu. Moja pensja wynosi 4000 zł miesięcznie, z czego 3300 zł przeznaczam na spłatę kredytów. Mam podpisaną umowę o pracę na trzy lata, więc jestem zobowiązany tam pracować. Samochód jest mi bardzo potrzebny, ponieważ dorabiam nim dodatkowo. Jeśli ktoś byłby chętny, aby wesprzeć mnie większą kwotą, mógłbym zebrać na nowy samochód.
Witam serdecznie wszystkich! Jestem mamą trójki wspaniałych dzieci i mieszkamy w małym miasteczku w Polsce. Moim ogromnym marzeniem jest posiadanie niewielkiej działki rekreacyjnej. Znalazłam już bardzo tanią, ale właściciel nie zgadza się na sprzedaż na raty. Pracuję, ale moja pensja jest niewielka dla naszej czteroosobowej rodziny. Jestem po rozwodzie i nie mam wsparcia od nikogo. Bardzo chciałabym mieć własną działkę, gdzie moglibyśmy z dziećmi odpocząć z dala od zgiełku i kurzu miasta. Praca w ogrodzie to przecież coś domowego. Będę niezmiernie wdzięczna za wszelką pomoc! Niech Bóg was błogosławi!
Mam na imię Anna, mam 19 lat i tak się złożyło, że wcześnie wyprowadziłam się od rodziców i mieszkam już samodzielnie, choć nieco brakuje mi na wynajem mieszkania, ale pracuję. Sprawa nie w tym, chodzi o to, że od urodzenia mam atrezję przewodu słuchowego zewnętrznego (jedno ucho jest całkowicie zamknięte). Wymaga to operacji chirurgicznej (kosmetycznej). Taka operacja jest przeprowadzana w Warszawie w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym. Koszt tej operacji wynosi około 20 tysięcy złotych, plus rehabilitacja i badania. Niestety, dla mnie i mojej rodziny to bardzo duża kwota, a choroba postępuje, powodując utratę słuchu i częste bóle uszu. Z powodu tego w uszach gromadzi się płyn, który ostatecznie może dostać się do mózgu. Byłabym bardzo wdzięczna, gdybyście mogli mi pomóc na tyle, na ile to możliwe. 4422339988776655 Raiffeisen Bank. Każda pomoc się liczy.
Szukamy pomocy dla mnie i mojej żony, chcemy wyprowadzić się z naszej zapadłej dziury do wioski, ale nie mamy środków finansowych. Prosimy o wsparcie, kto ile może. Z góry dziękujemy. Numer konta: 27 1140 2004 0000 3202 0135 5375.
Dzień dobry, mam trójkę dzieci i w tej chwili potrzebuję pomocy finansowej na zakup żywności. Jeśli mogliby Państwo wesprzeć nas nawet niewielką kwotą, byłabym bardzo wdzięczna.
Dzień dobry, drodzy przyjaciele! Z wdzięcznością przyjmę wszelką pomoc. Nawet niewielkie wsparcie to dla nas ogromne wsparcie. Wierzę, że dobre uczynki wracają z nawiązką. Jestem Syryjczykiem, żonatym z Syryjką. Mieszkamy w Warszawie bez dachu nad głową. Zbieramy plastikowe pojemniki z odpadów. Cierpię na poważne zaburzenia widzenia i ciężką osteoporozę. Moja żona ma problemy z kręgosłupem i żołądkiem. Nie mamy środków, by wrócić do Syrii. Jeśli tam wrócę, nie będę miał nic (mam tylko dokumenty). Nie martwię się o siebie. Moim jedynym zmartwieniem są moi rodzice, którzy nie mają pracy ani emerytury. Mój ojciec choruje na raka. Jestem daleko od niego i nie mogę mu przesyłać pieniędzy. Potrzebuję pieniędzy, aby przesłać mu środki na jedzenie, nie na leki. Jeśli pomożesz, niech Allah cię błogosławi. Jeśli nie możesz pomóc, niech Bóg błogosławi cię jeszcze bardziej. Nie jestem jedynym w tej sytuacji. Jeden złoty ma wartość dziesięciu dobrych uczynków w dniu sądu. Numer mojej karty, moi bracia: PKO 1234 5678 9101 1121. Niech Bóg błogosławi cię za uwagę i współczucie dla naszej sytuacji. Jestem szczerze wdzięczny każdemu, kto przeczytał tę wiadomość.
Witam, znalazłam się w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Z pewnych powodów moje dziecko nie chodzi do przedszkola, ja nie pracuję, opiekuję się dzieckiem, mieszkamy w wynajętym mieszkaniu. Żyliśmy na kredyty, teraz już nie możemy ich dostać i nie mamy z czego spłacać. Potrzebuję wsparcia finansowego, kto ile może, będę bardzo wdzięczna. 3010202155554444
Kredytowe płatności nie pozwalają mi się rozwinąć… chciałbym zabrać dziecko nad morze z jednego z najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie… i zapisać je na zajęcia sportowe… ale kredyt hipoteczny mnie przytłacza!
Marzę o spłacie kredytu w wysokości 100 000 złotych i zakupie iPhone’a. Kredyt wzięłam, aby pomóc moim rodzicom. Moja pensja nie wystarcza, aby się rozliczyć. I bardzo chcę kupić iPhone’a. To moje wielkie marzenie.
Cześć! Nazywam się Anna i obecnie potrzebuję pomocy finansowej. Mieszkamy w województwie małopolskim, wychowuję trójkę wspaniałych dzieci. W maju 2024 roku padłam ofiarą oszustwa i z mojego konta zniknęło 30 000 złotych. Od tego momentu wszystko zaczęło się sypać. Obecnie przechodzę przez proces upadłości i ściągają mi 50% dochodów. Potrzebuję pieniędzy na remont mieszkania, które w tej chwili to tylko surowe ściany i podłoga. Jeśli ktoś mógłby mi pomóc, byłabym bardzo wdzięczna. Ze swojej strony zapewniam pełne rozliczenie wydatków oraz fotodokumentację. Dane do przelewów bankowych podaję na konto mojej córki, Barbary K., ponieważ jestem w stanie upadłości i środki zostałyby zajęte. Numer konta: 67105000101234567890123456.
Cześć. Ja i moja żona znaleźliśmy się w trudnej sytuacji finansowej. W zeszłym roku przyjechał do nas ojciec mojej żony i wkrótce potem zachorował. Zaczęliśmy się nim opiekować. Ponieważ mieliśmy kredyty, a pieniądze szły na leczenie, zaczęły się zaległości. Niedawno odszedł. Teraz banki naciskają i żądają spłaty całej kwoty kredytu. Oboje pracujemy. Żona oficjalnie, ja nieoficjalnie. Proszę o Waszą pomoc. Oczywiście spłacimy wszystko i będziemy płacić miesięczne raty. Jeśli ktoś może pomóc, będę bardzo wdzięczny. Liczę na Waszą pomoc. 42 2030 0045 1110 0000 0000 0000
Cześć, jestem z Polski, znalazłem się w trudnej sytuacji finansowej. Otworzyłem działalność gospodarczą i wziąłem kredyt, ale sklep nie przyniósł oczekiwanych zysków. Teraz mam duże zaległości podatkowe i opóźnienia w spłacie kredytu. Czy ktoś mógłby mi pomóc?
Cześć, zwracam się z prośbą o pomoc finansową na zakup samochodu. Wiem, że brzmi to trochę nierealnie i mało kto tutaj rzeczywiście pomaga, ale mimo wszystko postanowiłem spróbować.
Cześć, znalazłam się w beznadziejnej sytuacji i dlatego zwracam się do Was o pomoc. Straciłam pracę i nie mam środków, aby spłacić kredyt w wysokości 50 000 zł. Jestem rozwiedziona, nie mam męża. Mieszkam z rodzicami w podeszłym wieku, a także utrzymuję syna. Z powodu stresu trafiłam do szpitala psychiatrycznego i aktualnie jestem w trakcie leczenia. Będę ogromnie wdzięczna każdemu, kto pomoże mi spłacić ten kredyt. Wciąż wierzę w dobroć ludzką. Proszę o pomoc, kto ile może, dziękuję. Bank OZON 2204320437279062.
Cześć, mam 35 lat, mieszkam sama z dwójką dzieci. Pracuję i zarabiam 3000 zł miesięcznie, ale nie otrzymuję zasiłku na dzieci. Z powodu wysokich cen brakuje mi pieniędzy nawet na jedzenie, a pojawił się niewielki dług za media. Proszę o pomoc w jego spłaceniu. Numer karty bankowej: 2204240242586727.
Życiowe okoliczności zmuszają mnie do prośby o pomoc. Pracuję legalnie, możemy zawrzeć umowę o miesięcznej spłacie. Banki nie udzielają mi kredytu, ponieważ mam złą historię kredytową. Chcę zamknąć wszystkie zobowiązania i spłacać tylko jedno. Chciałbym także podarować prezent żonie i dokończyć remont. Proszę o pomoc, jeśli ktoś ma taką możliwość. Wszystko zwrócę.
Chciałbym polecić ludzi o wielkim sercu i szerokiej duszy, którzy pomogli mi uporać się z moimi problemami finansowymi. Wielkie dzięki z całego serca. +48 123 456 789, zostawiam kontakt.
Od wielu lat zmagam się z trudną sytuacją finansową, która zaczęła się w momencie, gdy w moim życiu nastąpił ciężki okres. Straciłam ojca, rozwiodłam się z mężem. W moim życiu pojawił się mężczyzna, który okazał się być toksyczny i wykorzystywał mnie finansowo. Moje życie było w chaosie… Moje dziecko chorowało, potrzebne były pieniądze na leki, a on nie pracował. W końcu zebrałam siły, żeby od niego odejść, ale pozostały mi długi w wysokości 999000 zł. Ten człowiek nie żyje już od trzech lat, a ja wciąż borykam się z tym zadłużeniem. Obecnie jestem w trakcie leczenia, i nie poradzę sobie bez waszej pomocy i wsparcia. Każda złotówka ma znaczenie, a jeśli jesteście w stanie pomóc więcej, będę mogła wziąć głęboki oddech, realizować swoje pasje i czynić świat lepszym miejscem 🙏
Dobry wieczór! Jestem samotną matką, mój syn ma MPD. Popadłam w długi i przyjechaliśmy na rehabilitację, ale brakuje pieniędzy na wszystkie zabiegi, potrzebuję jeszcze 25 000 zł. Proszę o pomoc. Pilne. 5020 4220 7356 1234