Zaloguj się

Pomoc dla mam i rodzin wielodzietnych

Jarosław Sadowski
Jarosław Sadowski
Zaktualizowano 10.01.2026

Niedawno się zakochałam, niestety bardzo niefortunnie, i kiedy szłam załamana, zobaczyłam w witrynie sukienkę. Jest przepiękna, krój idealny, leży na mnie wspaniale, poczułam się jak cesarzowa. Wiem, że to trochę głupie prosić o pieniądze na sukienkę, ale może akurat.

Pomyliłam cyfrę i przelałam pieniądze nie tej osobie, myląc się o zero, i teraz nie wiem, jak przeżyć. Proszę, niech ktoś mi pomoże chociaż trochę. Nie proszę o góry pieniędzy, ale może znajdzie się ktoś, kto nie jest obojętny😞

Witam serdecznie. Kiedyś to było marzenie, ale z każdym miesiącem, rokiem topnieje jak pierwszy śnieg. Jestem emerytem, mieszkam w zapomnianej przez Boga wsi, jakie mamy emerytury myślę, że nie trzeba tłumaczyć. Przed emeryturą mieszkałem z córką w małym miasteczku (jestem ojcem samotnym), więc wszelkie zabawki dla niej kochanej, siebie zostawiałem na później, później się poznam z kobietą, później będę dobrze się ubierać, później kupię sobie samochód. Ale czas wszystko poukładał, córka dorosła, ja przeszedłem na emeryturę, trzeba było sprzedać mieszkanie, córka potrzebowała się urządzić. Tak niepostrzeżenie minęły lata i żadne z moich „później” się nie spełniło. Dwa lata pracowałem na północy myśląc, że uzbieram na samochód, ale przecież mam córeczkę, wszystko co zarobiłem jej okazało się potrzebniejsze. I oto ja, sam, w zapomnianej przez Boga wiosce i z samochodem się nie spotkaliśmy, a ceny teraz na nie są poza moim zasięgiem. Nie myślcie sobie, nie żałuję, córeczka dorosła, stała się samodzielna, to najważniejsze. Tylko chyba powinienem poświęcić sobie nieco więcej uwagi, a nie odkładać wszystkie swoje pragnienia na później, ale kto wie jak by wszystko się wtedy potoczyło. Życie okazuje się bardzo krótkim zjawiskiem. Oto taka, drodzy państwo, banalna historia jednego z milionów nikomu niepotrzebnych i przez wszystkich zapomnianych. Na tę stronę trafiłem przypadkiem, przeczytałem historie, opinie i postanowiłem napisać swoją, kto wie, może jedno z tych „później” się spełni, kupię samochód))).

Mieszkam w bardzo trudnych warunkach, nie mam nikogo bliskiego, kto mógłby mi pomóc. Nie odziedziczyłem ani mieszkania, ani samochodu. Sam muszę płacić tylko za wynajem mieszkania i bardzo potrzebuję pomocy, aby móc kupić samochód.

Dzień dobry! Wiem, że proszę o wiele, ale nie mam innego wyjścia. Obecnie jestem bez domu z czwórką dzieci. Wynajęliśmy mieszkanie, ale zdaję sobie sprawę, że długo tak nie pociągnę. Niedawno miałam wszystko, ale z powodu męża wszystko straciłam, łącznie z nim. To długa historia. Teraz proszę Was o pomoc, bo nie mogę otrzymać kredytu hipotecznego z powodu złej historii kredytowej. Mam rodzinę, ale oni ledwo wiążą koniec z końcem. Tego wszystkiego nie da się opisać słowami. Bardzo się boję, żeby nie popaść w depresję i nie zaszkodzić dzieciom, trzymam się resztkami sił. Nie będę miała za złe, jeśli mi nie pomożecie, ale będzie mi bardzo przykro, jeśli mnie potępicie.

Zacznę od tego, że moje pragnienie to nie do końca moje, ale jeśli się spełni, będę mogła sama zrealizować swoje marzenia. Otóż miałam prawie męża, który mnie oszukał finansowo. Zablokowano mi wszystkie karty, nie mam czym płacić za mieszkanie, a moja karta wynagrodzeniowa została zablokowana, podobnie jak wszystkie rachunki. Gdybym wiedziała, że tak się zachowa, nigdy bym dla niego nic nie zrobiła. Oddał moje laptopy i biżuterię do lombardu. Po cichu wziął kredyt na mnie, bo sypiał z dziewczyną z banku! Teraz nie odpowiada na telefony, czego można było się spodziewać. Część długu spłaciłam sama, wynosił 45 000 złotych. Obecnie dług wynosi 21 600 złotych i nie mam z czego go spłacić. Mieszkam w wynajętym mieszkaniu. Proszę, pomóżcie mi spłacić ten dług. Na pewno pomogę w zamian, jak tylko będę mogła. To po prostu krzyk rozpaczy.

Kochani, zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Aktualnie znajduję się w bardzo trudnej sytuacji życiowej: jestem samotną matką, zostałam sama z dziesięciomiesięcznym dzieckiem i mam ogromne długi kredytowe. Obecnie ledwo znajduję czas na naukę, prawie nie mam możliwości, żeby z kimś zostawić dziecko, a tym bardziej pójść do pracy. Niemniej jednak staram się znaleźć coś z elastycznym grafikiem, ale na razie bez skutku. Potrzebuję wsparcia finansowego na początek, ponieważ nie mam nikogo, kto mógłby mi pomóc. Jeśli macie możliwość pomóc, będę Wam bardzo wdzięczna. Dziękuję za zrozumienie! Numer karty bankowej T-bank: 1234567890123456

W naszej rodzinie w ostatnich latach mieliśmy pewne trudności finansowe, ale po śmierci ojca problemy finansowe stały się jeszcze większe. Jednak na jedzenie wystarczało. Z powodu takich problemów finansowych w mojej rodzinie zaciągnęłam wiele długów i teraz nie wiem, jak spłacać te ogromne sumy. Potrzebuję pomocy finansowej bez konieczności zwrotu pieniędzy. Jeśli to możliwe…

Cześć, przepraszam za kłopot, nigdy wcześniej nie prosiłam o pomoc, ale znalazłam się w trudnej sytuacji. Zaszłam w ciążę z mężczyzną, który trafił do więzienia, urodziłam dziecko i czekałam na jego powrót. Na początku wszystko było w porządku, ale okoliczności się zmieniły i musieliśmy się rozstać. On wyjechał, zabrał wszystko, co mógł, a ja opłaciłam mieszkanie tylko do marca. Nie mam pieniędzy nie tylko na jedzenie, ale nawet na pieluchy dla dziecka… Mój synek ma rok i 3 miesiące. Bardzo liczę na to, że ktoś się odezwie i pomoże, proszę. 🤞🙏 Dodatkowo ten człowiek wpędził mnie w długi, około (jego rodzice nie żyją, a moi zdecydowali się zakończyć ze mną jakiekolwiek kontakty z powodu tego mężczyzny). 2204240249102080 Mam nadzieję, że są jeszcze dobrzy ludzie….🥹

Witam serdecznie, proszę o pomoc w budowie nowej łaźni dla mojej mamy. Mieszka na wsi i jest po udarze. Obecna łaźnia jest w opłakanym stanie, a fundament domu wymaga wzmocnienia. Moje środki są ograniczone, a zarobki niewielkie, dodatkowo mam dwoje dzieci. Zwracam się z prośbą do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie. Każda pomoc, niezależnie od wysokości, ma ogromne znaczenie. Z góry dziękuję. Numer konta: 37 2490 0005 0000 4530 9362 8877.

Cześć! Pochodzę z północy. Kiedy rozpoczęła się operacja wojskowa, zgłosiłem się na ochotnika. Dzięki temu znalazłem się w Poznaniu, gdzie poznałem obecną żonę. Jesteśmy razem od 2,6 roku. W tym czasie przygarnęliśmy z ulicy koty i psa. Nie będę opowiadać wszystkich szczegółów, ale przed Nowym Rokiem straciłem pracę, a dwa dni przed świętami zgubiłem wszystkie dokumenty wraz z kartami bankowymi. Moja żona, nawet przy mniej poważnych trudnościach, wyrażała niezadowolenie, a teraz sprawy zaszły tak daleko, że muszę opuścić jej mieszkanie razem ze zwierzętami. Nie jestem leniem ani pijakiem, ale tak się to potoczyło. Potrzebuję pomocy na wynajem mieszkania na miesiąc, a potem już sam sobie poradzę. Zazwyczaj trzeba też zapłacić za miesiąc z góry. Wytłumaczyłem, jak potrafiłem. Będę wdzięczny i zobowiązany, a w miarę możliwości w przyszłości mogę także w jakiś sposób pomóc.

Dzień dobry, drodzy użytkownicy! Chciałbym krótko wyjaśnić sytuację: Nazywam się Aleksander, mam 19 lat, jestem zwykłym studentem i pracuję jako kurier w firmie dostawczej. Niestety, w wyniku oszustwa musiałem zaciągnąć pożyczki, a w policji usłyszałem, że sam muszę się z tego wyplątać. Łączna kwota zadłużenia wynosi prawie złotych. Wiem, że wpakowałem się w kłopoty, ale nie dostaję zgody na kredyt, aby pokryć te długi, dlatego nie mogę spłacić choćby małej części na ten moment. Jeśli ktoś mógłby mi pomóc choćby drobną kwotą, będę bardzo wdzięczny!

Witam! Bardzo proszę o pomoc 🙏 Komornik zaczął zabierać pół mojej renty inwalidzkiej (kredyt wzięłam na podłączenie wody do domu, na wizyty lekarskie, leczenie, ustalanie inwalidztwa. I kiedy to wszystko się ciągnęło, nie mogłam płacić). Teraz nie mam już sił ani łez, jestem zmęczona myślami o tym, jak przetrwać kolejny dzień i co zjeść, zasypiam z prośbą – Boże, proszę, pomóż 🙏😭. Poślij nam dobrego człowieka, który nam pomoże! I niech jeśli pomoże, to zostanie wynagrodzony stokrotnie, bo nie przeszedł obojętnie i wyciągnął rękę. Proszę, błagam 🙏, pomóżcie przynajmniej na chleb za 2 złote. Ja i moja córka będziemy za to bardzo wdzięczne. Na wiele rzeczy brakuje (leki 🚑, jedzenie 🍽️). Wykazcie się zrozumieniem, miłosierdziem i współczuciem! Wspomóżcie hojnie w tej dobrej sprawie! Na pewno zostaniecie wynagrodzeni stokrotnie! 61 1090 1753 0000 0001 2668 1916 Bank Santander. Odpowiedzcie, DOBRZY LUDZIE, błagam was 😭🙏 o pomoc! Nie wiem, co powinnam zrobić lub napisać, abyście mi uwierzyli i pomogli! Nie mamy kogo poprosić o pomoc, nie mamy nikogo. Dziękuję, że przeczytaliście do końca! I za to, że nie przeszliście obojętnie!

Znalazłam się w trudnej sytuacji życiowej, rozwiodłam się z mężem i sama wychowuję syna. Teraz jest zimno, a nie mam drewna na opał. Proszę, pomóżcie, będę wdzięczna za każdą złotówkę. Z góry dziękuję wszystkim.

Od dzieciństwa miałam problem z zębami i zawsze marzyłam o pięknym uśmiechu. Mnie i moje rodzeństwo wychowywała babcia, ponieważ mama zmarła wcześnie. Moje zęby były krzywe, a wizyty u dentysty były poza naszym zasięgiem finansowym, ponieważ rodzina była duża, a pieniędzy ledwo starczało na jedzenie i ubrania. Teraz jestem dorosła i mam troje dzieci. Jedno z nich jest niepełnosprawne od urodzenia, więc wszystkie środki przeznaczamy na leczenie i rehabilitację. Ostatnio przydarzyła mi się przykra sytuacja — z powodu braku profesjonalizmu stomatologów straciłam ząb, bo podczas zakładania plomby wprowadzili zakażenie. Teraz wstydzę się uśmiechać. Bardzo proszę o pomoc, czuję się niekomfortowo, chciałabym znów móc się uśmiechać 😭 1234567890123456 numer konta Bank Pekao SA. Będę wdzięczna za każdą pomoc.

Cześć. Chciałabym poprosić o pomoc. Niedawno straciłam najbliższą osobę, która mnie wychowała od dzieciństwa – to była moja babcia. Znalazłam się w długach, kredyt, karta kredytowa, za trzy dni muszę zapłacić za studia, a ledwo starcza mi na jedzenie. Mam 19 lat, na razie nie mogę podjąć pracy, ponieważ trwa sesja. Proszę, pomóżcie, jeśli możecie. 30 1140 2004 0000 3202 0135 5381 Bank Polska Alina K. Będę bardzo wdzięczna za każdą pomoc.

Muszę kupić nowe mieszkanie, ponieważ nasza wieś wkrótce opustoszeje. W rodzinie jest nas sześć osób, ja z żoną i czworo niepełnoletnich dzieci. Pracy praktycznie nie ma, muszę jeździć na zlecenia, ale i te pieniądze nie wystarczą na zakup nowego mieszkania. Dlatego postanowiłem zwrócić się do Was o pomoc.

Jesteśmy rodziną wielodzietną z 12 dzieci i prosimy o pomoc w zakupie domu w województwie małopolskim za 2 miliony złotych. Znaleźliśmy już odpowiedni dom, ale obecnie nie mamy możliwości go kupić. Kochamy życie i uczymy tego nasze dzieci.

Mam na imię Witalij, jestem żonaty i mamy dwoje dorosłych dzieci. Nasza sytuacja finansowa jest bardzo trudna, ponieważ moja żona zmaga się z rakiem mózgu. Prosimy o pomoc, ile kto może, na miłość boską. Serce się kraje, gdy widzę, jak cierpi, a ja nie mogę podjąć pracy, bo muszę być przy niej. Trzeba też wyżywić rodzinę i spłacić kredyt, jesteśmy zadłużeni na 130000 zł w banku. Proszę, to krzyk rozpaczy, Bóg wam wynagrodzi. Oto numer konta w mBanku, na które można przesłać wsparcie: 2202203672102292. Ile kto może, dobrzy ludzie.

Chcę zdobyć prawo jazdy i stanąć na nogi, spłacić wszystkie długi i chociażby materialnie ucieszyć bliskich. Jestem studentem bez pracy i otrzymuję miesięcznie 500 złotych, myślę, że wielu rozumie, jak trudno jest żyć za takie pieniądze w dzisiejszych czasach. Będę mógł zdobyć prawo jazdy i zacząć dorabiać jako kierowca taksówki na wynajętym samochodzie.

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła?