Cześć! Pochodzę z północy. Kiedy rozpoczęła się operacja wojskowa, zgłosiłem się na ochotnika. Dzięki temu znalazłem się w Poznaniu, gdzie poznałem obecną żonę. Jesteśmy razem od 2,6 roku. W tym czasie przygarnęliśmy z ulicy koty i psa. Nie będę opowiadać wszystkich szczegółów, ale przed Nowym Rokiem straciłem pracę, a dwa dni przed świętami zgubiłem wszystkie dokumenty wraz z kartami bankowymi. Moja żona, nawet przy mniej poważnych trudnościach, wyrażała niezadowolenie, a teraz sprawy zaszły tak daleko, że muszę opuścić jej mieszkanie razem ze zwierzętami. Nie jestem leniem ani pijakiem, ale tak się to potoczyło. Potrzebuję pomocy na wynajem mieszkania na miesiąc, a potem już sam sobie poradzę. Zazwyczaj trzeba też zapłacić za miesiąc z góry. Wytłumaczyłem, jak potrafiłem. Będę wdzięczny i zobowiązany, a w miarę możliwości w przyszłości mogę także w jakiś sposób pomóc.