Pomoc w organizacji pogrzebu
Mam problemy finansowe i zwróciłem się o pomoc do firmy pożyczkowej. Niestety, nie oceniłem dobrze swoich możliwości, a rosnące koszty życia dodatkowo skomplikowały sytuację. Teraz stopniowo zbliżam się do finansowej katastrofy. Jestem emerytowanym inwalidą, mam trudności ze znalezieniem pracy, a z mojej emerytury nie jestem w stanie uwolnić się od długów, co mnie bardzo martwi i nie pozwala spokojnie spać.
Cześć wszystkim, którzy to czytają, znalazłem się w trudnej sytuacji w Warszawie z żoną i małą córeczką. Nie mogę wrócić do ojczyzny, więc postanowiłem napisać tutaj z nadzieją, że ktoś będzie mógł pomóc. Straciłem pracę i od kilku miesięcy nie pracuję, ponieważ boli mnie kręgosłup.
W wieku 18 lat wzięłam kredyty na prośbę młodego mężczyzny, który zabrał pieniądze i zniknął. Zostałam sama z dużymi długami, pracuję 6 dni w tygodniu, aby je spłacić, ale to nie wystarcza, ponieważ ceny mieszkań i żywności rosną, a wynagrodzenie nie. Proszę o Waszą pomoc, chcę pozbyć się kredytów, aby móc trochę odetchnąć. Nie mam przyjaciół, nie mam kogo prosić o pomoc.
Proszę o uwagę, aby pomóc nam w realizacji zakupu samochodu i ptaszków dla 2gr, obecnie pracujemy w kierunku Warszawy. Numer karty do zbiórki: 2202208165530727. Możecie dzwonić, pisać, odpowiem wszystkim. Dowody, że szturmowiec również przekażę, mamy nawet oficjalne zapytania i filmy.
Szanowni Państwo, marzę o posiadaniu własnego domku na emeryturze i rozpoczęciu prowadzenia gospodarstwa, ale brakuje mi 10 tysięcy złotych. W wieku 65 lat nie mam własnego mieszkania ani stałego adresu zameldowania. Nie mogę wziąć kredytu, ponieważ nie będę w stanie go spłacić, emerytura jest zbyt niska. Nie mam rodziny, która mogłaby mi pomóc. Bardzo proszę osoby o dobrym sercu o pomoc. Moja jedyna nadzieja to Państwa wsparcie. Nie proszę o wiele, może wielu osobom nie jest trudno pomóc, przekazując od 10 do 100 złotych na konto. Proszę nie oferować pożyczek ani kredytów.
Jestem studentką, która mieszka tylko z młodszym bratem. Rodzice nie wspierają nas finansowo i musiałam podjąć pracę, ale łączenie jej ze studiami jest bardzo trudne. Wzięłam kredyt na pokrycie kosztów, ale to nie wystarczyło, więc zaciągnęłam kolejny. Później zaczęłam pracować i stopniowo spłacać zadłużenie, jednak moja pensja jest zbyt niska. Zostało mi do spłaty jeszcze jeden kredyt na , a za drugi . Będę bardzo wdzięczna za każdą złotówkę. 2202206289758737
Witam serdecznie każdego, kto czyta tę wiadomość. Nigdy nie przypuszczałam, że nadejdą takie dni, gdy będę musiała prosić o pomoc. Jestem emerytką i znalazłam się w trudnej sytuacji. Zachorowałam, i wydaję dużo pieniędzy na leki. Choruję od roku, co spowodowało, że narosły zaległości w opłatach za mieszkanie w wysokości 3000 zł oraz kredyt na sumę 20 000 zł. Drodzy ludzie, proszę o Waszą pomoc, ponieważ jestem zupełnie sama.
Zwracam się do wszystkich, którzy nie są obojętni, z prośbą o przyłączenie się do zbiórki funduszy dla samotnego emeryta na zakup małego domku na wsi. Każda kwota może być przelana na konto bankowe: 2410123456789012. Proszę nie oferować kredytów ani pożyczek.
Dzień dobry, drodzy darczyńcy! Mam na imię Ania, mam 19 lat i zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Mój tata zostawił mi duży dług, z którym nie mogę sobie poradzić samodzielnie. Bardzo liczę na Wasze wsparcie i zrozumienie. Od roku staram się łączyć pracę z nauką, ale staje się to coraz trudniejsze. Każda niewielka kwota, którą możecie przekazać, będzie dla mnie prawdziwym wybawieniem. Dziękuję Wam za Waszą dobroć i zaangażowanie! 1198 3572 4083 7624
Cześć, zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Jestem mamą trójki dzieci, wychowuję je samotnie. Obecnie znajdujemy się w trudnej sytuacji. Proszę, pomóżcie nam, jeśli możecie, na mleko i jedzenie. Mogę potwierdzić potrzeby. Jesteśmy po rozwodzie z ojcem dzieci i przeprowadziliśmy się do wynajmowanego mieszkania. Potrzebujemy wsparcia, aby przetrwać do lutego.
Studiuję w college’u, ale nie mam wystarczająco dużo pieniędzy na opłacenie drugiego semestru. Na pierwszy semestr sam zaoszczędziłem (12 000 złotych). Chociaż urodziłem się w rodzinie, której nie można nazwać biedną, nie mam sumienia prosić rodziców o pieniądze.
Marzę o zakupie mieszkania, ale przy tak wysokich stopach procentowych kredytów hipotecznych po prostu nie mam takiej możliwości. Choć pracuję i mam dodatkowe zajęcia, to wciąż muszę wynajmować mieszkanie, co sprawia, że oszczędzanie staje się coraz trudniejsze. Mogę przyjąć gotówkę, jeśli ktoś ma z nią problem. Numer konta: 1234 5678 9101 1121.
Proszę o pomoc w spłacie kredytów na łączną kwotę 80 tysięcy złotych. Mieszkam na wsi, w pracy zarabiam grosze, nie ma innej pracy, a tonę w długach, po prostu opadają mi ręce… Błagam, pomóżcie, kto ile może…
Piszę opinię o Władysławie. Człowiek pomógł mi. Udało mi się spłacić długi w ciągu miesiąca! Żyję normalnie, bo wcześniej z powodu długów miałem depresję i nie wiedziałem, co robić. Na szczęście są tacy ludzie! Piszcie, może i Wam pomogą @SPKT2000224. Telegram
Chciałabym kupić ciepłe ubrania, kurtki i buty nie tylko dla siebie, ale także dla mamy i siostry, aby sprawić im prezent. Niestety, sama nie mam takiej możliwości. Proszę o pomoc, jeśli ktoś może.
Proszę o pomoc, ponieważ nie jestem w stanie samodzielnie spłacać zadłużenia z tytułu kredytów. Płacę tyle, ile mogę, a na życie zostaje niewiele. Potrzebuję kwoty 20 000 złotych. Drodzy ludzie, proszę o pomoc. Każda kwota, nawet 100 zł, będzie dla mnie ogromnym wsparciem. Z góry dziękuję.
Życie tak się ułożyło, że musiałam wziąć kredyty. Próbując spłacić pierwsze, zaciągałam kolejne. Teraz moja pensja nie wystarcza na miesięczne raty. Każdego dnia myślę tylko o tym, gdzie mogłabym dorobić, nie zaniedbując przy tym głównej pracy. Równocześnie studiuję na uczelni wyższej. Pracuję głównie fizycznie, zaczynają się problemy zdrowotne z powodu zmęczenia i stresu, a leki to teraz droga przyjemność… Chciałabym wreszcie spłacić wszystkie długi i zapomnieć o nich jak o złym śnie. Będę wdzięczna za każdą kwotę. Numer konta: 1234567890123456 bank PKO BP.
Cześć wszystkim, mam 24 lata i niestety znalazłem się w trudnej sytuacji finansowej z powodu kredytów. Wszystko zaczęło się od zakupu samochodu do pracy, ale potem pojawiły się koszty związane z naprawami. Ostatecznie wziąłem dodatkowe kredyty na naprawy i utrzymanie auta. Straciłem pracę, ponieważ samochód często się psuł, co zmusiło mnie do wzięcia kolejnych kredytów, aby przeżyć. Potem doszły jeszcze szybkie pożyczki i teraz jestem w naprawdę ciężkiej sytuacji. Za kilka miesięcy na świat przyjdzie nasze dziecko i nie chciałbym, aby od razu było obciążone długami. Dlatego postanowiłem zwrócić się o pomoc. Pracuję na pełny etat, dorabiam, ale praktycznie nie ma mnie w domu. Jest mi ciężko, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Jeśli ktoś może wesprzeć mnie nawet drobną kwotą, będę bardzo wdzięczny. Numer karty: 2200 0117 7690 2786. Dziękuję serdecznie.
Proszę o pomoc od życzliwych ludzi. Pilnie potrzebuję pieniędzy na spłatę kolejnej raty kredytu w banku. Jeśli jej nie spłacę, bank poda mnie do sądu i jeszcze trudniej będzie mi uregulować zadłużenie.
Bardzo proszę o pomoc, bo sama już nie daję sobie rady. Wpadłam w spiralę zadłużenia związaną z mikropożyczkami. Staram się spłacać, ale kolektorzy mnie nękają, grożą mi i piszą do moich bliskich z pogróżkami. Proszę o pomoc tych, którzy mogą pomóc.