Zaloguj się

Pomoc w organizacji pogrzebu

Jarosław Sadowski
Jarosław Sadowski
Zaktualizowano 10.01.2026
1

Mam problemy finansowe i zwróciłem się o pomoc do firmy pożyczkowej. Niestety, nie oceniłem dobrze swoich możliwości, a rosnące koszty życia dodatkowo skomplikowały sytuację. Teraz stopniowo zbliżam się do finansowej katastrofy. Jestem emerytowanym inwalidą, mam trudności ze znalezieniem pracy, a z mojej emerytury nie jestem w stanie uwolnić się od długów, co mnie bardzo martwi i nie pozwala spokojnie spać.

Cześć wszystkim, którzy to czytają, znalazłem się w trudnej sytuacji w Warszawie z żoną i małą córeczką. Nie mogę wrócić do ojczyzny, więc postanowiłem napisać tutaj z nadzieją, że ktoś będzie mógł pomóc. Straciłem pracę i od kilku miesięcy nie pracuję, ponieważ boli mnie kręgosłup.

W wieku 18 lat wzięłam kredyty na prośbę młodego mężczyzny, który zabrał pieniądze i zniknął. Zostałam sama z dużymi długami, pracuję 6 dni w tygodniu, aby je spłacić, ale to nie wystarcza, ponieważ ceny mieszkań i żywności rosną, a wynagrodzenie nie. Proszę o Waszą pomoc, chcę pozbyć się kredytów, aby móc trochę odetchnąć. Nie mam przyjaciół, nie mam kogo prosić o pomoc.

Proszę o uwagę, aby pomóc nam w realizacji zakupu samochodu i ptaszków dla 2gr, obecnie pracujemy w kierunku Warszawy. Numer karty do zbiórki: 2202208165530727. Możecie dzwonić, pisać, odpowiem wszystkim. Dowody, że szturmowiec również przekażę, mamy nawet oficjalne zapytania i filmy.

Jestem studentką, która mieszka tylko z młodszym bratem. Rodzice nie wspierają nas finansowo i musiałam podjąć pracę, ale łączenie jej ze studiami jest bardzo trudne. Wzięłam kredyt na pokrycie kosztów, ale to nie wystarczyło, więc zaciągnęłam kolejny. Później zaczęłam pracować i stopniowo spłacać zadłużenie, jednak moja pensja jest zbyt niska. Zostało mi do spłaty jeszcze jeden kredyt na , a za drugi . Będę bardzo wdzięczna za każdą złotówkę. 2202206289758737

Szanowni Państwo, marzę o posiadaniu własnego domku na emeryturze i rozpoczęciu prowadzenia gospodarstwa, ale brakuje mi 10 tysięcy złotych. W wieku 65 lat nie mam własnego mieszkania ani stałego adresu zameldowania. Nie mogę wziąć kredytu, ponieważ nie będę w stanie go spłacić, emerytura jest zbyt niska. Nie mam rodziny, która mogłaby mi pomóc. Bardzo proszę osoby o dobrym sercu o pomoc. Moja jedyna nadzieja to Państwa wsparcie. Nie proszę o wiele, może wielu osobom nie jest trudno pomóc, przekazując od 10 do 100 złotych na konto. Proszę nie oferować pożyczek ani kredytów.

Witam serdecznie każdego, kto czyta tę wiadomość. Nigdy nie przypuszczałam, że nadejdą takie dni, gdy będę musiała prosić o pomoc. Jestem emerytką i znalazłam się w trudnej sytuacji. Zachorowałam, i wydaję dużo pieniędzy na leki. Choruję od roku, co spowodowało, że narosły zaległości w opłatach za mieszkanie w wysokości 3000 zł oraz kredyt na sumę 20 000 zł. Drodzy ludzie, proszę o Waszą pomoc, ponieważ jestem zupełnie sama.

Zwracam się do wszystkich, którzy nie są obojętni, z prośbą o przyłączenie się do zbiórki funduszy dla samotnego emeryta na zakup małego domku na wsi. Każda kwota może być przelana na konto bankowe: 2410123456789012. Proszę nie oferować kredytów ani pożyczek.

Dzień dobry, drodzy darczyńcy! Mam na imię Ania, mam 19 lat i zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Mój tata zostawił mi duży dług, z którym nie mogę sobie poradzić samodzielnie. Bardzo liczę na Wasze wsparcie i zrozumienie. Od roku staram się łączyć pracę z nauką, ale staje się to coraz trudniejsze. Każda niewielka kwota, którą możecie przekazać, będzie dla mnie prawdziwym wybawieniem. Dziękuję Wam za Waszą dobroć i zaangażowanie! 1198 3572 4083 7624

Cześć, zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Jestem mamą trójki dzieci, wychowuję je samotnie. Obecnie znajdujemy się w trudnej sytuacji. Proszę, pomóżcie nam, jeśli możecie, na mleko i jedzenie. Mogę potwierdzić potrzeby. Jesteśmy po rozwodzie z ojcem dzieci i przeprowadziliśmy się do wynajmowanego mieszkania. Potrzebujemy wsparcia, aby przetrwać do lutego.

Studiuję w college’u, ale nie mam wystarczająco dużo pieniędzy na opłacenie drugiego semestru. Na pierwszy semestr sam zaoszczędziłem (12 000 złotych). Chociaż urodziłem się w rodzinie, której nie można nazwać biedną, nie mam sumienia prosić rodziców o pieniądze.

Marzę o zakupie mieszkania, ale przy tak wysokich stopach procentowych kredytów hipotecznych po prostu nie mam takiej możliwości. Choć pracuję i mam dodatkowe zajęcia, to wciąż muszę wynajmować mieszkanie, co sprawia, że oszczędzanie staje się coraz trudniejsze. Mogę przyjąć gotówkę, jeśli ktoś ma z nią problem. Numer konta: 1234 5678 9101 1121.

Proszę o pomoc w spłacie kredytów na łączną kwotę 80 tysięcy złotych. Mieszkam na wsi, w pracy zarabiam grosze, nie ma innej pracy, a tonę w długach, po prostu opadają mi ręce… Błagam, pomóżcie, kto ile może…

Piszę opinię o Władysławie. Człowiek pomógł mi. Udało mi się spłacić długi w ciągu miesiąca! Żyję normalnie, bo wcześniej z powodu długów miałem depresję i nie wiedziałem, co robić. Na szczęście są tacy ludzie! Piszcie, może i Wam pomogą @SPKT2000224. Telegram

Chciałabym kupić ciepłe ubrania, kurtki i buty nie tylko dla siebie, ale także dla mamy i siostry, aby sprawić im prezent. Niestety, sama nie mam takiej możliwości. Proszę o pomoc, jeśli ktoś może.

Proszę o pomoc, ponieważ nie jestem w stanie samodzielnie spłacać zadłużenia z tytułu kredytów. Płacę tyle, ile mogę, a na życie zostaje niewiele. Potrzebuję kwoty 20 000 złotych. Drodzy ludzie, proszę o pomoc. Każda kwota, nawet 100 zł, będzie dla mnie ogromnym wsparciem. Z góry dziękuję.

Życie tak się ułożyło, że musiałam wziąć kredyty. Próbując spłacić pierwsze, zaciągałam kolejne. Teraz moja pensja nie wystarcza na miesięczne raty. Każdego dnia myślę tylko o tym, gdzie mogłabym dorobić, nie zaniedbując przy tym głównej pracy. Równocześnie studiuję na uczelni wyższej. Pracuję głównie fizycznie, zaczynają się problemy zdrowotne z powodu zmęczenia i stresu, a leki to teraz droga przyjemność… Chciałabym wreszcie spłacić wszystkie długi i zapomnieć o nich jak o złym śnie. Będę wdzięczna za każdą kwotę. Numer konta: 1234567890123456 bank PKO BP.

Cześć wszystkim, mam 24 lata i niestety znalazłem się w trudnej sytuacji finansowej z powodu kredytów. Wszystko zaczęło się od zakupu samochodu do pracy, ale potem pojawiły się koszty związane z naprawami. Ostatecznie wziąłem dodatkowe kredyty na naprawy i utrzymanie auta. Straciłem pracę, ponieważ samochód często się psuł, co zmusiło mnie do wzięcia kolejnych kredytów, aby przeżyć. Potem doszły jeszcze szybkie pożyczki i teraz jestem w naprawdę ciężkiej sytuacji. Za kilka miesięcy na świat przyjdzie nasze dziecko i nie chciałbym, aby od razu było obciążone długami. Dlatego postanowiłem zwrócić się o pomoc. Pracuję na pełny etat, dorabiam, ale praktycznie nie ma mnie w domu. Jest mi ciężko, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Jeśli ktoś może wesprzeć mnie nawet drobną kwotą, będę bardzo wdzięczny. Numer karty: 2200 0117 7690 2786. Dziękuję serdecznie.

Proszę o pomoc od życzliwych ludzi. Pilnie potrzebuję pieniędzy na spłatę kolejnej raty kredytu w banku. Jeśli jej nie spłacę, bank poda mnie do sądu i jeszcze trudniej będzie mi uregulować zadłużenie.

Bardzo proszę o pomoc, bo sama już nie daję sobie rady. Wpadłam w spiralę zadłużenia związaną z mikropożyczkami. Staram się spłacać, ale kolektorzy mnie nękają, grożą mi i piszą do moich bliskich z pogróżkami. Proszę o pomoc tych, którzy mogą pomóc.

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła?