Zaloguj się

Wsparcie dla biznesu

Jarosław Sadowski
Jarosław Sadowski
Zaktualizowano 10.01.2026

Cześć! Nigdy nie myślałam, że będę prosić o pomoc, ale już nie wiem, co robić. Mam 30 lat, od urodzenia jestem osobą z niepełnosprawnością z powodu epilepsji. W 2023 roku dwa razy trafiłam w stan śpiączki. Mam dwoje małych dzieci. Mąż opuścił mnie po zaostrzeniu mojej choroby. W zeszłym roku oficjalnie się rozwiedliśmy. U starszej córki w wyniku stresu pojawiły się napady padaczki. Po badaniach szpitalnych potwierdzono diagnozę epilepsji u córki. Obecnie jestem na urlopie macierzyńskim do 3 roku życia dziecka. Młodsza córka ma 2 lata. Nie otrzymujemy alimentów, renta wynosi 1300 zł + zasiłek. Obecnie musimy lecieć do Warszawy, do kliniki św. Łukasza, aby dobrać leczenie i przejść badania. Bilety do Warszawy kupiłam na raty, ale nie mogę dostać więcej kredytu z powodu obciążeń finansowych. Starsza córka ma coraz częstsze napady. Bardzo proszę o pomoc 🙏🏼 mieszkanie w Warszawie jest bardzo drogie (za 14 dni – od 5000 zł). Wideo-EEG – 2000 zł, MRI według protokołu epileptycznego 3700 zł, wizyta u epileptologa 1000 zł. Mogę dostarczyć wszystkie dokumenty, nie mam do kogo się zwrócić.

Proszę o pomoc finansową. Przestałem żyć, a jedynie istnieję odkąd złamałem biodro. Miałem kredyty i straciłem pracę. Długi urosły wielokrotnie. Nie wiem, co robić. Czasami myślę o najgorszym. Błagam ludzi o pomoc. Nie mam już sił.

Proszę o pomoc w spłacie zaległości na karcie kredytowej w wysokości 10 000 złotych. Mam wiele zobowiązań i nie radzę sobie z nimi. Jest nas dwie, córka ma 4 lata i ja. Za tydzień sprawa trafi do komornika i zostanie nałożona blokada na kartach. Proszę o pomoc.

Moja mama wkrótce będzie miała okrągłe urodziny, a ja nie widziałam jej przez cały rok z powodu przeprowadzek. Chcę, aby ten dzień na długo zapadł jej w pamięć. Teraz ciężko pracuję, żeby spełnić swoje marzenie, ale obawiam się, że mogę nie zmieścić się w budżecie, ponieważ czasu jest już bardzo mało. Moja mama zawsze marzyła o wyjeździe w góry; przez swoje 39 lat tylko raz, w dzieciństwie, udało jej się pojechać nad morze. Chcę podarować jej tydzień w Tatrach. Wszystko już zaplanowałam, odłożyłam 5 tysięcy złotych. Życzcie mi powodzenia! Wyrażam ogromną wdzięczność tym, którzy mi pomogli!

Początek roku nie był radosny. Straciłem pracę i jednego dnia zabrakło pieniędzy nawet na masło. Na dodatek policja, drogówka i sąd żądają pieniędzy za przepisy, które sami sobie wymyślają. Proszę o pomoc, kto tylko może.

Cześć wszystkim. Nie wiem, gdzie jeszcze się zwrócić. Nasza rodzina znalazła się w trudnej sytuacji finansowej. Mój mąż jest żołnierzem, dostaliśmy mieszkanie służbowe. W momencie jego otrzymania było na nim już zadłużenie, które pozostawili poprzedni lokatorzy, a mieszkanie stało puste ponad rok. Mieszkamy tutaj od 18 miesięcy i dopiero teraz udało nam się je przepisać na siebie. Zrobiono nam korektę i okazało się, że jesteśmy winni za czas zamieszkania około 180000 złotych. Nie mamy takich pieniędzy, a kredytu również nam nie przyznają. Dziś przyszło postanowienie sądu o egzekucji. Z konta zostało zabrane wszystko, co było, około 20 tysięcy złotych. Jestem na urlopie macierzyńskim, dziecko ma rok. Teraz nie mamy skąd wziąć tych 160 tysięcy. Będę bardzo wdzięczna za jakąkolwiek pomoc.

Jestem emerytowanym wojskowym. Poświęciłem większość życia służbie. Niestety, nie wystarczało na życie. I tak oto wpadłem w długi. Na początku były to małe pożyczki, potem długi u komorników. Bardzo proszę o pomoc. Błagam. Chcę zacząć życie od nowa. Pomóżcie mi spłacić długi, a ja będę zwracać niewielką sumę miesięcznie.

Zadłużyłem się po uszy, przed Nowym Rokiem straciłem pracę, kwoty są astronomiczne, mam różne obiecujące projekty, ale długi nie pozwalają mi normalnie funkcjonować. Jutro muszę oddać dużą kwotę, a na koncie mam zero. Czuję, że życie nie ma sensu.

Mam 22 lata, jestem chłopakiem i marzę o życiu, a nie o przetrwaniu. Chciałbym sprawiać mojej dziewczynie przyjemność miłymi prezentami, ale na razie nie mogę jej zbyt wiele zadowolić, ponieważ wszystko idzie na spłatę długów. Ich łączna kwota to złote, dla niektórych może to niewiele, ale dla mnie to dużo.

Potrzebuję dużej ilości włóczki. Niestety, nie mam możliwości wyłożyć z mojego budżetu takiej sumy… Byłabym bardzo szczęśliwa, gdyby życzliwi ludzie pomogli mi rozwijać moje hobby♡

Marzę o posiadaniu własnego laptopa, który pomoże mi w realizacji moich celów, nauce i przyszłej pracy. Będę wdzięczna za każdą pomoc. Numer karty bankowej: 59 1020 1156 0000 7202 0414 1302 (PKO BP)

Poznałam się z Aleksiejem 8 lat temu. Początkowo wszystko było w porządku. Zaszłam w ciążę i wtedy zaczęły się problemy… Całą ciążę płakałam z powodu jego upokorzeń. Wyprowadziłam się w 6 miesiącu do mieszkania z robactwem, ponieważ nie było pieniędzy na inne, pracowałam jako fotografka w centrum dla dzieci. Prosił o przebaczenie, więc wróciłam. Urodziłam córeczkę i znów po pół roku wszystko się powtórzyło. Wyprowadziłam się z małą do małego miasteczka. Rok mieszkałam z nią sama bez żadnej pomocy od rodziny, nawet na spacer nikt nie przyszedł. Później zaczął przyjeżdżać do córki i pół roku błagał, bym wróciła. Jego mama prosiła ze łzami w oczach, mówiąc, że wszystko zrozumiał, żeby dać mu jeszcze jedną szansę. Po roku znów zamieszkaliśmy u niego… wszystko było mniej więcej normalnie, ale już od trzech miesięcy to piekło. Nie wraca na noc, obraża, wygania, krzyczy, że córka nie jest mu potrzebna. Niedawno uderzył mnie, wezwałam policję. Teraz musiałam iść na zastrzyki, a on powiedział, że to go nie obchodzi i wyszedł. Proszę, pomóżcie wynająć mieszkanie na kilka miesięcy, pracuję, ale nie dam rady zapłacić z góry za kilka miesięcy. Córka słyszy wszystkie wyzwiska, zaczęła się stresować, gdy ktoś do niej podchodzi. To jest niewyobrażalnie bolesne. Córeczka chodzi do przedszkola, gdzie są wspaniali opiekunowie i nie chcemy zmieniać miejsca, bo już się przyzwyczaiła. Mieszkania tutaj kosztują 3000 złotych miesięcznie plus media. Dam sobie radę, najważniejsze teraz to się wyprowadzić. On przestał kupować jedzenie i nawet wody nie przynosi. Ostatni raz był z córką na spacerze 4 miesiące temu. Rano szykuję ją do przedszkola i jadę do pracy. Nie mam do kogo zwrócić się o pomoc. Proszę, pomóżcie mi stąd wyjechać, nie mam już siły znieść tych upokorzeń. Numer konta 1234567890123456 dziękuję wszystkim ludziom o wielkim sercu.

Mam 24 lata i niestety popełniłem duży błąd, zaciągając kredyt. Marzę o tym, żeby spłacić długi i wreszcie zacząć pomagać rodzicom. Chcę zaoszczędzić na realizację ich marzeń i na nowo poczuć, czym jest normalne życie. Planuję również zacząć spełniać swoje marzenia. Pragnę przeprowadzić się z Bajkonuru do Polski, gdzie życie jest znacznie lepsze i bardziej udane. Chcę zapewnić rodzicom dobrą przyszłość i pozwolić im wreszcie odpocząć od moich zmartwień.

Żyję od wypłaty do wypłaty, jak wielu ludzi. Mam dwoje dzieci i niestety brakuje mi pieniędzy na spłatę kredytu. Bardzo proszę o pomoc, kto ile może. Konto: 7212406927243840

Cześć! Zwracamy się o pomoc, ponieważ nie mamy już nikogo, do kogo moglibyśmy się zwrócić. Moja mama jest niepełnosprawna. Jej emerytura ledwie wystarcza na opłaty za wodę, prąd, wywóz śmieci i moje dojazdy do szkoły, ponieważ muszę codziennie dojeżdżać do miasta, gdyż nie ma akademika. Nie mogę też tam zostawać, ponieważ muszę pomagać mamie się ubierać, myć i jeść, ponieważ jej ciało jest zdeformowane. Brakuje nam na jedzenie i leki. Proszę, pomóżcie, aby było coś do jedzenia i żeby mama miała chociaż leki pomocnicze (ketoprofen, metypred, ponieważ cierpi na reumatoidalne zapalenie stawów). Będziemy wdzięczni za każdą sumę z całego serca 🙏. Prosimy o pomoc 🙏. Karta PKO Bank Polski: 2200 3803 6936 4476. Wiem, że dobry uczynek zawsze wraca z nawiązką. Chodzę do kościoła, kiedy jestem w mieście. Modlę się 🙏 za mamę i o to, aby Bóg nam pomógł, i będę się modlić 🙏 za Was! Dziękujemy za uwagę i przeczytanie! I wszystkim, którzy nas wsparli, dziękujemy za ❤️.

Dzień dobry. Bardzo marzę o własnym domu z wygodami. Niestety, nie mogę sobie pozwolić na kredyt hipoteczny. Znosić ciągłe pijaństwo męża również jest nie do wytrzymania, ale mieszkam w jego domu. Moja sytuacja nie jest najtrudniejsza, ale może ktoś odpowie na moją prośbę!

Jestem obywatelem Białorusi i zgubiłem dokumenty, potrzebuję środków na ich odtworzenie. Zostałem bez pracy, a aby znaleźć nową, muszę wszystko przywrócić. Na szczęście mam gdzie mieszkać. Proszę osoby, które nie są obojętne, o pomoc.

Boże, pomóż. Jestem osobą niepełnosprawną, mieszkam z córką. Trzeba zrobić remont w mieszkaniu, bo od lat nie było porządku. Teraz potrzebuję pieniędzy na leki, a na remont bardzo trudno je zdobyć. Na miłość boską, dla Boga. Dziękuję.

Cześć wszystkim. Mam taki problem: mój były mąż przed rozwodem złośliwie zniszczył mieszkanie. Połamał drzwi od szafek, zerwał tapety, rozbił telewizor i kuchenkę, stłukł okno w jednym z pokoi. Mam dwoje małych dzieci. I nie, nie siedzę bezczynnie w domu, chodzę do pracy. Jednak zbyt często nie mogę tego robić, bo nie mam z kim zostawić dzieci. Chciałabym trochę uporządkować mieszkanie, dla komfortu nie swojego, ale przede wszystkim dzieci. Młodsza córka potrzebuje dobrych warunków życia (które były, dopóki mój były mąż wszystkiego nie zniszczył), ponieważ ma białaczkę (rak krwi, poniżej dołączam dokument potwierdzający). Część pieniędzy już sama zebrałam, bo staram się jak mogę rozwiązać problem samodzielnie. Potrzebuję pozostałej kwoty. Będę bardzo wdzięczna, jeśli pomożecie zebrać chociaż część kwoty, będzie mi znacznie łatwiej uzbierać resztę. BANK-A POD numerem karty 2200701759190900.

Jego urodziny wypadają 1 lutego i chciałabym mu sprawić piękny prezent, ale jestem na urlopie macierzyńskim i nie mogę podjąć dodatkowej pracy. Zorganizował dla mnie wspaniałe urodziny, i jest mi po prostu bardzo wstyd, że nie mogę mu się odwdzięczyć. Będę wdzięczna za każdą złotówkę.

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła?