Cześć wszystkim. Nie wiem, gdzie jeszcze się zwrócić. Nasza rodzina znalazła się w trudnej sytuacji finansowej. Mój mąż jest żołnierzem, dostaliśmy mieszkanie służbowe. W momencie jego otrzymania było na nim już zadłużenie, które pozostawili poprzedni lokatorzy, a mieszkanie stało puste ponad rok. Mieszkamy tutaj od 18 miesięcy i dopiero teraz udało nam się je przepisać na siebie. Zrobiono nam korektę i okazało się, że jesteśmy winni za czas zamieszkania około 180000 złotych. Nie mamy takich pieniędzy, a kredytu również nam nie przyznają. Dziś przyszło postanowienie sądu o egzekucji. Z konta zostało zabrane wszystko, co było, około 20 tysięcy złotych. Jestem na urlopie macierzyńskim, dziecko ma rok. Teraz nie mamy skąd wziąć tych 160 tysięcy. Będę bardzo wdzięczna za jakąkolwiek pomoc.