Zaloguj się
Proszę o pomoc w utrzymaniu mieszkania hipotecznego dla wielodzietnej matki.

Cześć, mam na imię Anna i mam 37 lat. Nigdy nie spodziewałam się, że będę prosić obcych o pomoc finansową, ale życie zmusiło mnie do tego kroku. Mam czwórkę dzieci – dwóch synów i dwie córki. Najstarszy jest studentem, córki chodzą do szkoły, a najmłodszy syn uczęszcza do przedszkola. Nasza rodzina zmaga się z wieloma długami z tytułu mikropożyczek i kredytów. Łącznie wynoszą one około 200 tysięcy złotych. Mamy mieszkanie hipoteczne – kawalerkę o powierzchni 32,9 m2. Kredyt hipoteczny wzięliśmy w 2016 roku na 15 lat (wtedy mieliśmy dwoje dzieci i skorzystaliśmy z bonu rodzinnego na kwotę 30 tys. zł). Na większe mieszkanie nasz dochód nie pozwalał. Miesięczna rata wynosi 750 zł, a obecne zadłużenie to 40 tys. zł. Boję się, że stracimy mieszkanie z powodu dużych długów, których nie jesteśmy w stanie spłacać. Problemy finansowe zaczęły narastać trzy lata temu, kiedy mój mąż pierwszy raz w życiu trafił do szpitala (przeszedł operację, a później przez kilka miesięcy był na zwolnieniu lekarskim). Kilka miesięcy przed chorobą męża musiałam zrezygnować z pracy. Obecnie nie pracuję, muszę opiekować się młodszymi dziećmi, a nie mam nikogo do pomocy. Nie możemy ogłosić upadłości konsumenckiej, ponieważ nie mamy środków na pokrycie kosztów (około 10-15 tys. zł na osobę). Mieszkanie to nasze jedyne miejsce zamieszkania, ale aby go nie stracić w przypadku upadłości, potrzebujemy, aby ktoś z zewnątrz podpisał umowę z bankiem w naszym imieniu (jestem głównym pożyczkobiorcą, nie pracuję, a dochody męża są zbyt niskie). Nie mamy nikogo, kto mógłby nam w tym pomóc. Dlatego szukamy osób, które pomogłyby nam spłacić cały kredyt hipoteczny, abyśmy nie stracili mieszkania. Nasze konta są zablokowane przez komornika, windykatorzy nas nachodzą, ciągle brakuje pieniędzy, oddajemy, co możemy, nie mamy za co żyć. Każdy dzień jest jak ostatni. Mogę wrócić do pracy najwcześniej za dwa lata. Jesienią najmłodszy syn powinien pójść do szkoły, chyba że wcześniej stracimy mieszkanie i zostaniemy przymusowo eksmitowani (bez meldunku nie można zapisać dziecka do szkoły). Córkę z drugiej klasy też jeszcze wożę i odbieram, nie mam rodziny w pobliżu, brak jest świetlicy szkolnej. Jeśli chcesz pomóc w spłacie naszego kredytu hipotecznego, tutaj są numery kont: 22 1111 2222 3333 4444 5555 Bank Polska, 22 4444 5555 6666 7777 8888 (Anna). Numer umowy hipotecznej 12345, na imię Anna Kowalska.

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła?