Nazywam się Larysa, mam 57 lat i szukam pomocy finansowej na spłatę długów. Proszę sobie wyobrazić, że ja, osoba, która przez całe życie bała się długów jak ognia, w końcu wpadłam w nie po uszy. Zawsze wiedziałam, że jeśli raz pożyczę pieniądze, to nie będzie to jedyny raz. Obecnie mam 70 000 zł długu, w tym zaległości w opłatach za gaz, kredytach i pożyczkach. Aby poprawić swoją sytuację finansową, dwa lata temu zmieniłam miejsce pracy. Po 16 latach pracy w przychodni jako operator komputerowy, przeszłam do sklepu i zostałam kasjerką. Pensja wzrosła, ale ku mojemu przerażeniu, nie pokryła moich długów. Najgorsze jest to, że wciągnęłam w to również moją córkę. Wzięła kredyt, żebyśmy mogły spłacić moje długi, ale to również pomogło tylko częściowo. Wszystkie długi nie zostały spłacone, a na te, które pozostały, narosły już odsetki. Dziś jestem na krawędzi rozpaczy. Moje konto zostało zablokowane. Wszystko, co zostało z pensji, czyli około 500 zł, poszło na opłaty za media i na spłatę osób, od których pożyczałam do wypłaty. W rezultacie zostałam bez środków do życia, obecnie nie mam pieniędzy na jedzenie ani na dojazdy. Nie mam już kogo prosić o pomoc, wszystkim jestem dłużna, wstyd mi wychodzić z domu. Rozumiem, że sama stworzyłam swój problem, a wokół jest tyle osób w podobnych sytuacjach. Ale mimo wszystko… Pomóżcie mi! Nawet nie śmiem liczyć na całą kwotę mojego długu, ale chociaż na coś, choćby 20 zł. Tyle, ile można. Karta Banku P 2200 7017 2596 8223. Portfel X 4100 1186 6776 8810.