Mam teraz 55 lat. W 2015 roku sprzedałem mój dom w Olsztynie i kupiłem nowy na Mazurach. Przed wyjazdem z Olsztyna ożeniłem się. Oszustwem namówiła mnie, by dać udział jej synowi, ponieważ dział opieki nie pozwalał mu sprzedać jego mieszkania odziedziczonego po zmarłym ojcu. Oczywiście zgodziłem się na to i można powiedzieć, że nawet na więcej. Dokumenty zostały od razu przepisane na nią z zastrzeżeniem, że kiedy syn osiągnie pełnoletność, dom wróci do mnie. Ale tak się nie stało. Pojechała do Olsztyna pod pretekstem opieki nad chorą matką i od razu się tam ze mną rozwiodła. I tak cztery lata później zostałem bez mieszkania. A ona ma cztery mieszkania w Olsztynie zdobyte w podobny sposób i teraz dom na Mazurach. Proszę, pomóżcie mi spędzić starość we własnym domu.